O czym pamiętać aplikując o pracę

Ubieganie się o pracę to trudny, ale jednocześnie bardzo ważny moment. Często jeden mail lub spotkanie potrafi zadecydować o naszych przychodach i zawodowym szczęściu (lub jego braku) na wiele kolejnych miesięcy.

O pracę na etacie starałem się w życiu jedynie raz, jeszcze za czasów mocno studenckich. Można więc powiedzieć, że mam w tym zakresie bardzo małe doświadczenie. Z kolei jako pracodawca przeprowadziłem kilka rekrutacji, które podsunęły mi sporo wniosków, przemyśleń i sugestii dla osób odpowiadających na ogłoszenia. Chciałbym się nimi z Wami podzielić.

 

 

Postarałem się, żeby stworzona przeze mnie lista była jak najbardziej obiektywna i zrobiłem szybkie badanie wśród moich znajomych, którzy w swoich firmach decydowali o zatrudnieniu nowych osób, brali udział w rozmowach kwalifikacyjnych i podobnie jak ja przeglądali setki CV. To, co znajdziecie w tym wpisie stanowi więc opinię i spostrzeżenia grupy osób, z różnych branż i środowisk. Przedstawione rady powinny być zatem uniwersalne, niezależne od stanowiska, czy stażu.

 

 

Być może dla wielu z Was, wydadzą się trywialne oraz zupełnie podstawowe, ale doświadczenie pokazuje, że opisywane błędy są nagminnie popełniane przy każdym procesie rekrutacji. Na końcu znajdziecie także zaaranżowaną w przejrzystej w formie listę, która przy kolejnej okazji pozwoli Wam upewnić się, że pomyśleliście o niezbędnych detalach. Nie zapomnijcie więc dodać tego wpisu do zakładek. ;)

1

Czytaj ogłoszenie

Ta rada wydaje się absurdalna, ale niestety tylko pozornie. Byłem wielokrotnie świadkiem sytuacji, w której kandydat nie doczytywał określonej informacji i np. aplikował do pracy w Gdańsku wychodząc z mylnego założenia, że etat dotyczy Warszawy. Nawet jeśli ogłoszenie wyraźnie mówiło co innego. Przeczytaj w skupieniu ofertę przynajmniej dwa razy i przed wysłaniem CV upewnij się, że wszystkie elementy ogłoszenia odpowiadają nie tylko Twoim oczekiwaniom, ale też możliwościom, takim jak dyspozycyjność, czy miejsce zamieszkania.

2

Nie naginaj rzeczywistości

Kiedy ogłoszenie przypadnie komuś do gustu, ale nie pasuje w nim jedna rzecz, pojawia się pokusa spróbowania zmiany wymagań. Np. jeśli treść wyraźnie mówi o pracy na miejscu w biurze, często dostajemy oferty pracy zdalnej. Być może wydaje się to dobrą okazją do zareklamowania swoich usług jako freelancer, ale z perspektywy osób poszukujących pracownika raczej podchodzi to pod kategorię spamu niż realnej alternatywy.

3

Nie wysyłaj pustego maila

Z reguły wszystko zaczyna się od maila z CV, listem motywacyjnym czy portfolio. Warto zadbać żeby ten pierwszy kontakt zrobił dobre wrażenie. Przywitaj się, napisz w treści kilka słów o sobie i przenigdy nie wysyłaj pustego maila z samymi załącznikami. To trochę tak, jak wepchnąć list przez szparę w drzwi, zapukać i ucieć.

4

Załóż poważnie brzmiący adres

Adres niunia88@o2.pl prawdopodobnie w zupełności wystarczy do prywatnych potrzeb. W sytuacjach zawodowych bezpieczniej jest jednak posługiwać się mailem powodującym bardziej profesjonalne skojarzenia, najlepiej zawierającym twoje nazwisko i imię (lub jego pierwszą literę). To raczej nie jest sprawa, która przesądzi o Twoim zatrudnieniu, ale dla lepszego wrażenia lepiej nie ryzykować bardziej „odważnych” kombinacji.

5

Bądź elastyczny

Kiedy zostaniesz zaproszony na spotkanie postaraj się dostosować do zaproponowanego terminu. Oczywiście w danym momencie może okazać się to niemożliwe, ale wysoka elastyczność zadziała na pewno na Twoją korzyść. Ewentualne kontrpropozycje terminów warto potraktować z rozsądkiem. Sugerowanie spotkania w weekend, albo w godzinach niemalże nocnych prawdopodobnie przekreśli Twoją kandydaturę. Pokaż, że ci zależy.

6

Nie załączaj dużych plików

W niektórych przypadkach zachodzi potrzeba załączenia wraz z CV dodatkowych plików, których waga będzie spora. Zdarza się to szczególnie często przy rekrutacji na stanowiska wymagające np. przesłania portfolio. Warto upewnić się, że nie zarzucimy naszego odbiorcę wiadomością o rozmiarze kilkudziesięciu megabajtów. W większości sytuacji lepszym rozwiązaniem będzie wtedy umieszczenie w treści maila linka do strony z prezentacją prac. Postaraj się pokusić na interaktywną formę pokazania swoich dokonań, chociażby przez serwisy typu behance. Daje to lepsze efekty niż samo linkowanie do spakowanego folderu z plikami.

7

Używaj popularnych rozszerzeń

Trzymaj się powszechnych i uniwersalnych rozszerzeń, jak PDF, JPG czy PNG. Da Ci to pewność, że odbiorca zobaczy materiały w takiej formie, w jakiej chcesz żeby były oglądane. Unikaj wysyłania plików w formatach związanych ściśle z konkretnym oprogramowaniem typu Microsoft Office, Open Office, Power Point, Keynote itp. O ile ogłoszenie o to wyraźnie nie prosi, nie przesyłaj plików otwartych i źródłowych np. z Photoshopa czy AutoCADa.

8

Dowiedz się czegoś o firmie

Po otrzymaniu zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, koniecznie dowiedz się podstawowych informacji o firmie, do której aplikujesz. Sprawdź co słychać w ich kanałach social media, jakie projekty aktualnie realizują, kogo zatrudniają, jaki mają styl komunikacji itp. Pozwoli Ci to uniknąć wielu niespodzianek (np. tych związanych z ubiorem w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej). Sprawdzisz dzięki temu też klimat panujący w firmie i pewniej poczujesz się na samym spotkaniu.

9

Przygotuj się na pytania

Nigdy nie wiesz dokładnie jakie pytania pojawią się w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, ale niektóre z zagadnień są łatwe do przewidzenia. Zastanów się wcześniej ile chcesz zarabiać, jaką formę rozliczeń preferujesz i jaka jest Twoja dyspozycyjność. Pokażesz dzięki temu, że wiesz czego chcesz, znasz swoją wartość i zajmiesz silniejszą pozycję w przypadku ewentualnych negocjacji.

10

Załącz zdjęcie

Ten punkt może wydawać się kontrowersyjny, ale większość osób, z którymi rozmawiałem uważa to za zaletę przy przeglądaniu zgłoszenia. Nie chodzi tu tyle o Twój wygląd, co o łatwość zapamiętania takiego ogłoszenia. CV ze zdjęciem jest bardziej personalne, zmniejsza poczucie anonimowości kandydata i pomaga przedstawić Cię jako osobę z krwi i kości.

To 10 absolutnie kluczowych rad dla osób aplikujących o pracę. W wielu przypadkach o określone stanowisko konkuruje nawet kilkaset osób. O naszym ewentualnym sukcesie przesądzić mogą wtedy absolutne detale, a na popełnianie podstawowych błędów nie ma w ogóle miejsca.

Jak wspominałem na początku, przygotowałem dla Was krótką check-listę, która pomoże sprawdzić czy pomyśleliśmy o wszystkich detalach. Możecie ją też pobrać w formie pliku PDF tutaj.

 

O_czym_pamietac_aplikujac_o_prace_klosinski_net-01

 

Oczywiście najskuteczniejszą strategią rekrutacyjną jest doprowadzenie do sytuacji, w której to pracodawca stara się o nasze zainteresowanie, a nie odwrotnie. ;) Wypracowanie takiej silnej pozycji wymaga jednak czasu i jest zarezerwowane dla najlepszych. W międzyczasie o kilka stanowisk pewnie przyjdzie nam powalczyć. Mam nadzieję, że tym wpisem chociaż trochę w tej walce pomogę.

Zobacz też:

  • Konrad

    Niby są to podstawowe informacje, ale warto je sobie przypomnieć jeszcze raz. Dzięki ;)

  • Max

    jeszcze pkt. 11 – nazewnictwo plików.
    wysyłanie CV o nazwie cv_final_po poprawkach sasiada_nazwa firmy wydaje się być abstrakcją, ale niestety to dość powszechne. mniej zaskakujące kombinacje też się zdarzają. a na dobrą sprawę każdy plik powinien być nazwany imię nazwisko_rodzaj pliku (czyli cv / portfolio / list motywacyjny).
    nie raz spędziłem godzinę – dwie na zmienianie nazw plików.
    wiem, że pracodawca powinien zamieścić informację w ogłoszeniu, jeśli nie chce mieć z tym problemu. ale wtedy wracamy do pkt. 1 Twojego wpisu. ;)

  • Stoję po tej drugiej stronie, osoby zatrudnianej. Przygód z rozmowami mam za sobą parę. Pamiętam, kiedyś starając się o pracę, na dwie godziny przed rozmową dostałam SMS, że niestety, musimy przełożyć rozmowę, bo coś im wypadło w firmie i nie mają tego dnia czasu na spotkanie. Wysiadłam z tramwaju i siedziałam na ławce w parku zastanawiając się, co dalej. A moje ulubione pytanie na rozmowie dotyczyło ulubionego Doctora Who;)

    • Oczywiście, można byłoby spokojnie zrobić taką listę w odniesieniu do pracodawców, ale to zupełnie inny temat. ;)

      • Każda ze stron ma coś ma za uszami:) Chociaż dzięki temu nie jest nudo;)

    • Mnie kilkakrotnie zdarzyło się, że osoba umówiona na spotkanie w sprawie pracy nie pojawiła się wcale, ani nie uprzedziła, że nie przyjdzie

  • Tati B.

    Mnie zawsze śmieszy żądanie listu motywacyjnego w ogłoszeniu od „firmy produkcyjnej” albo agencji rekrutacyjnej, która nawet dzwoniąc nie może podać nazwy pracodawcy (może ja wcale nie chcę tam pracować?), brak informacji o widełkach zarobków (a może kandydat powie mniej? tylko często to marnotrawstwo czasu po obu stronach – bo po kilku etapach rozmów okazuje, że firma nie chce zapłacić więcej, a kandydat – zgodzić się na mniej. Może kiedyś dożyjemy do ogłoszeń, w których będą podawane poziomy zarobków.

    • Kasia

      Zgadzam się z Tati, poziomy zarobków powinny być podane, ale polscy pracodawcy wolą sobie pozostawić możliwość, na wypadek, gdyby kandydat powiedział mniej. Mieszkałam w Uk jakiś czas temu i tam nie do pomyślenia było, żeby ogłoszenie o pracę nie zawierało widełek zarobków, poza tym nie było wymagane, aby wstawiać do cv zdjęcie, datę urodzenia, stan cywilny itp. co według ich prawa jest dyskryminacją. U nas nie wstawienie zdjęcia, daty urodzenia zmniejsza szanse zdobycia pracy. Sama jestem na etapie szukania pracy i zastanawiam się czy powinnam wstawic do cv w czesci doswiadczenie zawodowe, info, ze jestem na rocznym urlopie macierzynskim od 07.2015, z mozliwoscia powrotu na rynek pracy od zaraz. Moj poprzedni pracodawca zwolnil mnie i innych ze wzgledu na likwidacje firmy w zeszlym roku. Nie chcialalam, aby w moim cv byla luka, ze nie pracuje od wrzesnia 2014, kiedy to zwolnienie nastapilo. Prosze o porade Panie Jacku i innych czy to nie przekresla moich szans na zdobycie pracy: 1) bo nie pracuje od lipca i 2) bo jak urlop macierzynski to male dziecko :) Pozdrawiam.

      • To zależy o jakiej pracy mówisz, ale w większości wypadków taka luka w zatrudnieniu nie będzie przeszkadzała jeśli masz odpowiednie kwalifikacje i potrafisz to udowodnić. Szczególnie jeśli chodzi o urlop macierzyński. Wydaje mi się, że normalnie myślący pracodawca nie będzie przekreślał Cię tylko dlatego, że niedawno urodziłaś dziecko.

        • kasia

          Dzieki, ale czy wpisywac fakt ze jestem na macierzynskim obecnie jako ost. dosw., czy raczej pominac te info i zostawic jako ost. dosw. ktore konczy sie we wrzesniu 2014 a pozniej wyjasniac skad ta luka. bo moze na etapie selekcji cv juz ktos sie zraza info o macierzyskim bo teraz te info mam w cv. roznie bywa:)

          • Wiesz, tu nie ma dobrej odpowiedzi bo wszystko zależy od tego kogo spotkasz po drugiej stronie. Ja osobiście wolałbym zobaczyć, że właśnie kończysz macierzyński niż widzieć pusty rok i domyślać się z czego to wynika.

  • Katia Novikova

    A czy mógłby Pan się pochylić na problemem ludzi overqualified lub przynajmniej postrzeganymi tak… Szukając pracy w próbie zmiany branży i zawodu po pracy jako wykładowca akademicki z doktoratem widzę ciemność i słyszę ciszę.. ogłuszającą. Już nie wiem co robić :(…

  • Sebastian Szary

    Tekst bardzo fajny, ale jest kilka rzeczy, które nie powinny się w nim znaleźć.

    Zacznę od najważniejszego, czyli pkt. 10. Najlepiej zobrazuje to co myślę artykuł: http://praca.interia.pl/news-nie-musisz-dolaczac-zdjecia-do-cv,nId,721785 a dokładnie jego ostatni akapit, czyli:
    „Pamiętajmy więc, że żądanie przez pracodawcę zdjęć jest wykroczeniem, natomiast to czy się na to zdecydujemy, zależy tylko i wyłącznie od nas.”

    Zdjęcie w pracy, która wymaga customer facing, czy też innych form „bycia ładnym” jeszcze jest zrozumiałe, ale zdjęcie tam gdzie to nie jest potrzebne, to bardzo piękny przykład dyskryminacji, która jest zakazana.

    A teraz więcej ;-)
    Ad. 1 – fajnie by było jakby ogłoszenia były pisane jasno, bez niepotrzebnego bycia „luzakiem”, wymagania adekwatne do proponowanego wynagrodzenia oraz co najważniejsze przedziału/widełek płacowych dzięki czemu jest sens zapoznawania się z ofertą lub nie.
    Ad. 5 – w momencie kiedy firma zgłasza się sama do mnie, oferuje mi gruszki na wierzbie, ale wymaga bym „za free” relokował się do innego miasta, albo chcą mnie widzieć na 1-2 rozmowach face2face na mój koszt, na drugim krańcu Polski raczej skutecznie odstrasza od bycia elastycznym. A tak wygląda całkiem spora część rekrutacji w Polsce.
    Ad. 7 – PDF wymaga posiadania oprogramowania Adobe, wysłanie załącznika w doc, dla kogoś kto posiada OpenOffice to też nie problem (no może estetyczny jeśli będą makra czy inne wodotryski Wordowe), ale już nie przesadzajmy. To samo mógłbym powiedzieć o rekruterach, którzy wymagają wypełniania ich wewnętrznych druczków, wg ich szablonu, ale wysyłają ten szablon w PDF/DOCX i dziwią się, że ktoś sobie poradził z dziwnym rozszerzeniem, wypełnił, ale po odesłaniu dokument się rozjeżdża.

    Ogólnie tekst bardzo trafny, w wielu miejscach zarówno jako rekrutowany, jak i rekrutujący się zgadzam, bo ułatwiają sprawę. Ale problemem jest raczej brak porządnej edukacji w tym zakresie. Ponoć dzisiejszy gimnazjaliści/licealiści mają przedmiot pt. „Podstawy Przedsiębiorczości”, na którym to uczą się tworzyć CV. Tylko co z tego, jak potem jeszcze jest kilka lat studiów i ta wiedza przepada. Myślę, że dużo optymalnie byłoby zamiast filozofii/psychologii na ostatnim roku studiów były właśnie zajęcia praktyczne ze starania się o pracę, pisania CV, bo przynajmniej taki absolwent uczelni wyższej będzie pamiętał co i jak należy zrobić ;-)

  • Mart F

    Zdecydowanie się nie zgadzam z punktem o zdjęciu. Pomijając fakt o tym, że nie jest to najważniejsza informacja dla pracodowcy, w końcu nie zatrudnia się twarzy (a tyle widać na takim zdjęciu), a osobę posiadającą dane umiejętności czy doświadczenie. Więc moim zdaniem właśnie to powinno się znajdować w CV. Z doświadczenia wiem, że mimo to wiele osób właśnie dołącza zdjęcie do dokumentu (już pomijam fakt o jakości czy charakterze umieszczanych fotografii, to temat na cały esej). Zatem Cv bez danej wizualnej informacji o kandydacie, może zaciekawić rekrutera. Szczególnie, gdy wygląd życiorysu jest niebanalny, dopracowany we wszystkich aspektach, także estetycznych.

    • Tak jak napisałem w tekście, CV ze zdjęciem pozwalają zbudować wokół aplikacji bardziej personalny charakter, są mniej anonimowe. Oczywistą sprawą jest, że nie powinno chodzić tutaj o aparycję, a bardziej o pokazanie się pracodawcy jako osoba z krwi i kości i już na tym etapie budować pewną relację.

      • Tesia

        Imho zdjęcie w cv jest w porządku, niemniej chyba stopniowo odchodzi do lamusa. W stanach jeśli wyślesz cv ze zdjeciem i datą urodzin, zostanie ono automatycznie odrzucone. Serio. Wybili to ludziom z głowy. Bo podawanie personalnych danych niepowiązanych ze stanowiskiem stanowi podstawę do faworyzowania, albo dyskryminacji potencjalnego kandydata, nie na podstawie jego doświadczenia, ale na podstawie jego wieku czy koloru skóry. Ciekawe czy u nas nacisk na zdjęcie i ogólne „kreowanie osobowości” poprzez cv pozostanie na obecnym poziomie, czy również popłyniemy w kierunku „tylko doswiadczenie i wykształcenie”.

  • Nie zgodzę się z tym, aby nie naginać rzeczywistości. Przez lata byłam wobec siebie zbyt krytyczna, dopiero gdy zaczęłam poważniej o sobie myśleć (a w swoim mniemaniu naginać rzeczywistość) stałam się nagle bardzo ciekawa dla pracodawców i klientów, co mnie bardzo zaskoczyło, bo wcześniej nikt nie chciał ze mną rozmawiać. Wiele ogłoszeń to trzy etaty w cenie jednego (oczywiście nie zawsze). Jako freelancer + własna firma już nie płaczę na widok ogłoszeń o pracę, ale pamiętam czasy, gdy spędzało mi to sen z powiek. I szczerze to najwięcej zarzutów mogłam mieć często do ogłoszenia i sposobu rekrutacji. Ale i badziewne cv nie są bez winy. Obu stronom zazwyczaj brakuje tego, aby obiektywnie stwierdziły, czy ich oferta lub cv są dla kogokolwiek interesujące.

  • Punkt 11 – podpisz CV imieniem i nazwiskiem w nazwie pliku. Oczywiste? Bynajmniej. Nie uwierzycie jak wiele dostaję takich „no name” przy każdej rekrutacji.

Zobacz też:
Zobacz też: