Produktywna prasówka – jak być na bieżąco kiedy nie masz czasu

Chcesz mieć aktualną wiedzę, znać najnowsze trendy i ciekawe newsy, ale masz mało czasu? Opisałem sposoby, które pomogą Ci szybko i skutecznie poruszać się wśród atakujących z każdej strony informacji.

Pamiętasz mitologiczne syreny? Pięknym śpiewem i urodą przyciągały uwagę żeglarzy. Ci zmieniali kurs żeby do nich dopłynąć, ale wpadali przez to w pułapkę. Statek rozbijał się o skały i wszyscy ginęli.

Kiedy otwierasz przeglądarkę internetową dzieje się coś bardzo podobnego. Wyświetla się nagle masa ciekawych treści, które walczą o Twoją uwagę. Wchodzisz „tylko na chwilkę”, ale przepadasz na kolejnych stronach. Jeszcze tylko jeden artykuł, jeszcze ostatni film, jeszcze tylko jedno powiadomienie… Wpadasz przez to na mieliznę. Twój czas ucieka zupełnie niekontrolowany, a minuty zamieniają się w godziny.

Ale przecież intencje były dobre. Chcesz być na bieżąco, chcesz poznawać nowe informacje. Czy właśnie nie po to powstał Internet?

Własny system

Internet to kopalnia wiedzy, z której oczywiście trzeba korzystać. Warto wyrobić sobie jednak pewien system jego przeglądania, który zabezpieczy nas przed pójściem w ślepą uliczkę.

W tym artykule podpowiem Ci kilka moich sposobów na to, jak być na bieżąco z ciekawymi informacjami i nie stracić przy tym masy czasu. To moja wersja produktywnej prasówki.

 

 

Facebook pod kontrolą

Facebookowi przykleja się często łatkę pożeracza czasu. To oczywiście w bardzo dużej części prawda – niesamowicie łatwo jest tam zmarnować długie godziny w sposób mało produktywny. Trochę niesprawiedliwie byłoby jednak twierdzić, że każda minuta spędzona w tym serwisie to czas stracony.

Problemem jest natłok różnych treści i bogactwo funkcji. Portal Zuckerberga stara się nas możliwie jak najbardziej angażować, a przez to dzieje się tam naprawdę sporo. Łatwo jest dać się wciągnąć.

Co robię żeby się przed tym chronić?

Przede wszystkim korzystam z dodatku do Chrome o nazwie Kill News Feed, który ma w zasadzie tylko jedną funkcję – blokuje wyświetlanie głównej tablicy, która pokazuje się zaraz po wejściu na Facebooka. Wszystko inne działa po staremu. Nie widzisz jedynie listy z postami znajomych i stron.

FB_kill_newsfeed Mój Facebook z zablokowanym newsfeedem

 

Powiesz pewnie, że to bez sensu – przecież wcześniej pisałem o byciu na bieżąco z ciekawymi informacjami, a teraz zachęcam do tego, żeby je blokować. Niekoniecznie.

Zamiast tego do powiadomień wykorzystuję funkcję „listy znajomych”. To opcja na Facebooku, która pozwala Ci stworzyć własną listę tematyczną i dodać tam znajomych, ale też dowolny fanpage.

Dzięki temu mogę tworzyć dla siebie tematyczne newsfeedy, dostosowane do moich potrzeb. Do każdej listy dodaję tylko takie strony, które mnie interesują w danym temacie.

Dzięki temu mogę wejść np. na listę „piłka nożna” tylko wtedy kiedy mam na to czas i ochotę. Różne strony nie mieszają mi się tematycznie i mam znacznie większą kontrolę nad tym, co wyświetla mi Facebook.

 

Tutaj znajdziesz funkcję „lista znajomych” Funkcję „lista znajomych” znajdziesz na dole lewej kolumny

 

Oczywiście sama konfiguracja zajmuje trochę czasu, ale zwraca się to potem z nawiązką. Dostajesz tylko takie informacje, jakich w danej chwili potrzebujesz.

Mniej ale lepiej

Przy okazji takich porządków, warto też zweryfikować liczbę obserwowanych przez siebie stron. Listę pokazującą wszystkie fanpage, które lubisz można wyświetlić klikając w „aktualności ze stron” w lewej kolumnie, a potem w „zobacz wszystkie” po prawej stronie. Obok nazwy fanpage jest przycisk, który pozwala cofnąć polubienie.

fb_lista_stron Pod tym linkiem znajdziesz listę wszystkich polubionych stron

Sprawdź – zdziwisz się jak dużo będzie tam dziwnych i niepotrzebnych lajków, które uzbierały się przez lata. Usuń to, co zbędne, niech Cię nie rozprasza. Dbaj o jakość informacji, które mają szansę do Ciebie dotrzeć.

 

 

Aplikacje mobilne

Na szybką prasówkę staram się wykorzystywać momenty, w których raczej trudno o coś bardziej produktywnego, np. kiedy stoję w kolejce, jadę autobusem albo czekam na jedzenie. Sięgam wtedy po smartfona i odpalam ulubione aplikacje.

Świetnym nowym rozwiązaniem są Fiszki Polityki, które objęły patronat na tym wpisem. Jest to aplikacja, która skupia się właśnie na szybkim podaniu najważniejszych informacji dotyczących aktualnych wydarzeń.

 

fiszki_polityki

 

Jak sama nazwa wskazuje, treści otrzymujemy w formie fiszek, czyli krótkich, kilkuzdaniowych notatek. Jedna fiszka to z reguły jedna konkretna informacja. Każdy artykuł składa się mniej-więcej z kilkunastu takich fiszek.

Fajny jest przekrój tematów. To nie tylko typowe newsy dotyczące tytułowej polityki, ale też artykuły o kulturze, nauce czy technologii. Idealne kiedy chcesz poczytać coś wartościowego, ale nie masz za dużo czasu. No i całość jest całkiem przyjemna dla oka. ;)

Fiszki Polityki dostępne są zarówno na telefony z Androidem, jak i systemem iOS.

 

 

Newslettery

Jestem wielkim fanem newsletterów (napisałem nawet osobny tekst na temat tego dlaczego warto się do nich zapisywać). Przy odpowiednim zarządzaniu takimi subskrypcjami, to świetny sposób na prasówkę i bieżące śledzenie ulubionych stron.

Kieruję się przy tym kilkoma zasadami.

Oddzielna skrzynka

Po pierwsze, na newslettery mam osobną skrzynkę, która służy mi tylko do tego. Absolutnie nie chcę mieszać np. moich zawodowych maili z powiadomieniami.

Inteligentny program

Po drugie używam odpowiedniego programu do zarządzana pocztą. Nie korzystam z Gmaila ani innej poczty obsługiwanej przez przeglądarkę i dobre narzędzie do maili to dla mnie podstawa. Od jakiegoś czasu używam do tych celów darmowego Sparka .

Jedną z głównych zalet tego programu jest tzw. inteligentna skrzynka odbiorcza. Dzięki niej program automatycznie segreguje maile na newslettery, powiadomienia, wiadomości prywatne itd.

Mogę ustawiać jakie typy treści i jakie skrzynki pocztowe mają lądować do głównego inboxa. Mogę określić też dla jakich typów maili chcę otrzymywać powiadomienia.

 

spark_smartinbox

 

Ustawiłem sobie program w taki sposób, że newslettery nie wpadają mi do głównej skrzynki odbiorczej ani nie dostaję powiadomień o ich przyjściu. Dzięki temu zupełnie mnie to nie rozprasza ani nie miesza się z innymi ważnymi mailami.

Dopiero kiedy mam czas i ochotę, wchodzę na listę wiadomości z newsletterami i czytam to, co mnie interesuje. Wszystkie przejrzane maile od razu kasuję, starając się w ten sposób wyzerować listę. Zauważyłem, że im więcej leży tam wiadomości, tym mniej mam ochotę do nich zaglądać.

Tylko to, co najważniejsze

Przy zapisywaniu się na newslettery najchętniej korzystam z takich rozwiązań, które stanowią podsumowanie i wybór najciekawszych tekstów.

Przykładowo serwis Webdesigner News , który zbiera najciekawsze linki dotyczące projektowania stron internetowych, w swoim newsletterze wysyła codziennie tylko 6 najciekawszych materiałów. Dzięki temu mogę być na bieżąco z tym, co najważniejsze i nie tracić przy tym czasu na przeglądanie wszystkiego i samodzielną selekcję.

Podobne rozwiązanie wykorzystuje wiele innych stron. Warto szukać takich dróg na skróty.

 

sluchawki

 

Wiedza w formie audio

Kiedy nie mogę czytać, staram się słuchać. W trakcie jazdy samochodem, gotowania czy np. spaceru, lubię odpalić ulubiony podcast albo audiobooka.

Dla tych, którzy chcą być na bieżąco z najpopularniejszymi książkami, a nie mają za bardzo czasu na czytanie, dobrym rozwiązaniem będzie aplikacja Blinkist. Ten serwis oferuje streszczenia książek niebeletrystycznych (czyli np. poradników itp.). Większość podsumowań dostępna jest też w formie audio. Przeczytanie albo odsłuchanie takiego skrótu zajmuje z reguły kilkanaście minut.

Możesz w ten sposób poznać główne myśli zawarte w książce. Przydaje mi się to też do powtórki i podsumowania albo oceny, czy warto poświęcać czas i pieniądze na pełną wersję.

 

 

Stary dobry RSS

Powiadomienia przez RSS mają już za sobą lata największej popularności, ale nadal jest to dla mnie jeden z podstawowych sposobów na prasówkę (szczególnie tę branżową).

Na czym to polega?

To proste – do specjalnego czytnika dodajemy strony, które chcemy obserwować. Za każdym razem kiedy pojawi się na nich coś nowego, czytnik to oznaczy i wyświetli podsumowanie.

Ja korzystam z najpopularniejszego obecnie rozwiązania tego typu, czyli Feedly. Dodaję w tym programie wszystkie ciekawe blogi, portale i inne strony, które chcę obserwować. Dzielę je na kategorie i raz na kilka dni wchodzę do czytnika. Wyświetlają mi się wtedy wszystkie nowe materiały, które pojawiły się na tych stronach od czasu mojej ostatniej wizyty.

 

feedly_podglad

 

Treści możesz też filtrować wg popularności (w wersji pro), dzięki czemu oszczędzasz czas i dostajesz tylko te rzeczy, które są najbardziej warte uwagi. Nie musisz przeszukiwać wszystkiego samodzielnie.

 

 

Segregacja i automatyzacja

Ważnym elementem sprawnego zarządzania informacjami jest też ich segregacja. Podpowiem Ci jeszcze trzy sposoby, które pozwalają zaoszczędzić sporo czasu w trzech różnych sytuacjach:

Zapisywanie na później

Sytuacja pierwsza: załóżmy, że siadasz do prasówki i chcesz przejrzeć wszystkie newslettery i powiadomienia o nowych treściach żeby wyłapać nowości. Część jesteś w stanie przeczytać od razu, ale część z nich wolisz przejrzeć kiedy indziej.

Używam wtedy narzędzia Pocket, które tworzy listę stron zapisanych do przeczytania na później. Z prostym dodatkiem do przeglądarki wystarczy wciśnięcie jednego przycisku. Te linki możesz przypisywać różnym kategoriom, ale też łatwo przeszukiwać.

Tworzenie bazy wiedzy

Sytuacja druga: załóżmy, że czytasz świetny artykuł, którego fragment szczególnie Ci się spodobał. Możesz go zapamiętać, ale znacznie lepiej od razu to zanotować.

Do tworzenia mojej bazy wiedzy i notatek używam Evernote. Tutaj również dodatek do przeglądarki bardzo ułatwia życie.

Takie notowanie to z jednej strony dodatkowa czynność, ale z drugiej niesamowita oszczędność czasu później. Jeśli mamy wszystko w jednym miejscu, znacznie łatwiej przeszukiwać informacje, czy wracać do nich w przyszłości. Przyznaj – ile razy zdarzyło Ci się zmarnować pół godziny na szukanie artykułu, który kiedyś, gdzieś czytałeś?

Automatyzacja

Sytuacja trzecia: załóżmy, że przeglądasz listę nowych artykułów we wspomnianym wcześniej Feedly i widzisz, że jeden z tekstów chcesz przeczytać wieczorem na swoim Kindle. Możesz przekopiować go ręcznie albo… całość zautomatyzować.

Niektóre czynności, które wykonujemy w trakcie przeszukiwania i segregowania informacji są na tyle powtarzalne, że warto je oddać w ręce komputera. Jedną z usług, która to umożliwia jest np. IFTTT. To narzędzie, które pozwala na tworzenie rozmaitych powiązań między różnymi aplikacjami.

Na przykład możesz ustawić, że jednym kliknięciem w Feedly tworzy się automatycznie notatka na ten temat w Evernote albo artykuł wysyłany jest do Twojego Kindle. Możesz zdefiniować, żeby najpopularniejsze artykuły w Feedly były wysyłane raz w tygodniu na Twój email itd. Możliwych wariantów są dosłownie tysiące.

 

Niektóre z tysięcy połączeń dostępnych w IFTTT Niektóre z tysięcy połączeń dostępnych w IFTTT

 

Warto próbować

Wiem, że jeśli nie masz jakiegoś własnego rozbudowanego systemu przeglądania nowych informacji, wszystko o czym piszę może wydawać się trochę skomplikowane. To przecież masa nowych programów, zależności i funkcji.

Chciałem pokazać Ci jednak możliwie dużo inspiracji. Moje sposoby są rozbudowane, ale Twoje nie muszą tak wyglądać. Najważniejsze to po prostu szukać i testować. Jak widzisz, już samo zainstalowanie jednej aplikacji na telefonie może oszczędzić Ci sporo czasu marnowanego na filtrowanie i czytanie zbędnych treści. Zachęcam do eksperymentów.

Koniecznie napisz też w komentarzu o swoich sposobach. Może podpowiesz mi lub innym coś nowego. :)

Bądźmy w kontakcie

Obserwuj fanpage bloga. Bądź na bieżąco z ciekawymi materiałami i nowymi wpisami.

  • MateuszDabrowski

    Ahoj,

    Widzę, że generalny zestaw – Feedly + RSS + Pocket mamy taki sam.
    Zmiana jest w zakresie notatnika – ja zamiast Evernote używam nowego Milanote (po przetestowaniu wielu rozwiązań sprawdza mi się najlepiej, jest nieco lepiej dostosowany do multimedialnego, kreatywnego zbierania notek. Gdybyś chciał przetestować to podrzucę refereal (zapewnia mi jedynie więcej dostępnych notatek w ramach planu): https://app.milanote.com/refer/rczFh35RMDBzQmAguU

    Zastanawia mnie jednak czemu (z punktu widzenia odbiorcy, a nie nadawcy) polecasz newslettery mailowe – jaką dla Ciebie mają one przewagę nad RSS’em?

    Jakie źródła Feedly byś najbardziej polecał?

    Pozdrawiam,
    Mateusz

    • Milanote znam. :) Polecałem go nawet ostatnio na fanpage. To świetne narzędzie, ale trochę inne niż Evernote. Moim zdaniem nie nadaje się do tworzenia bazy wiedzy, a tak właśnie wykorzystuję Evernote.

      O wyższości newsletterów nad RSS rozpisałem się w tekście, który zresztą linkuję w artykule http://klosinski.net/dlaczego-warto-zapisywac-sie-na-newslettery/

      A jeśli chodzi o źródła… Mam tego setki, z różnych tematów. To materiał na osobny wpis. :)

      • MateuszDabrowski

        Tamten tekst znam – ale w nim zderzyłeś śledzenie źródeł przez social media z newsletterem. Wówczas pełna zgoda – newsletter wygrywa w przedbiegach.

        Ciężej mi jednak wskazać przewagi newslettera nad RSSem. Jakość treści, nie omijanie wpisów i brak rozproszeń – analogiczny (to ostatnie moim zdaniem nawet z lekką przewagą RSSów poprzez brak powiadomień o mailach). Personalizacja maila? W przypadku merytorycznej treści nie wiem czy jest to aż tak istotne dla mnie, pozostaje przewaga w postaci dodatkowych treści. Jednak te zazwyczaj dostaje się za zapisanie na newsletter, a nie bycie jego stałym odbiorcom (choć są chlubne wyjątki).

        Z drugiej strony RSSy oddają władzę w Twoje ręce – zarówno jeżeli chodzi o moment czytania treści (brak powiadomienia o mailu), jak i ilość danych przekazywanych twórcy treści. Newsletter oznacza co najmniej adres mailowy (i zgody). W przypadku personalizowanego – jeszcze więcej danych.

        A na wpis ze źródłami w takim razie czekam :)

        • Ja też bardzo lubię RSSy, moim zdaniem nie wykluczają się one z newsletterami. Czasami lubię personalizowanego maila z bonusami i powiadomieniem, a czasami chcę wejść na prostą listę w RSS. To się uzupełnia. :)

  • waldas

    I ode mnie sposób dla bardzo leniwych – Google Now :). Przytrzymuję przycisk Home (Samsung) i jestem w świecie informacji :). Nie mam pojęcia jak Google dobiera mi tam newsy, ale celnie trafia. Właśnie tak trafiłem tutaj :)

  • Opcje zablokowanej tablicy i listy zainteresowań na FB – genialne!

  • 高見彩乃

    Oj tak, stary i dobry RSS to również u mnie podstawa :)

  • Spersonalizowany feed na Fb to świetny pomysł, biorę się za wprowadzanie go w życie. Co do zapisywania artykułów, to używam Instapaper, ale zebrałem tam już tyle materiałów, których nie mam czasu przeczytać, że czuje się przytłoczony. Trzeba będzie zrobić porządek. :)

    • Tak, regularne porządki są niezbędne, bo kiedy uzbiera się za dużo nieprzeczytanych treści tracimy motywację do ich przejrzenia. Przytłacza ich ilość.

      • Masz może pomysł jak poradzić sobie z grupami na FB? Nie mogę ich dodać do listy znajomych, a to często bardzo wartościowe źródło informacji.

  • Michał Fila

    Mój sposób na sprawne zarządzanie treścią to uporządkowany Gmail – jakoś do innych systemów nie mogę się przekonać. Gmail skonfigurowałem na własne potrzeby tak, by łączył w sobie funkcje emaila prywatnego jak i służbowego.

    Ponadto do czytania artykułów używam Squid’a i bardzo go sobie cenię. Prosty, czytelny i z możliwością dostosowania tematyki.

    Jakoś reszty polecanej przez Ciebie nie miałem okazji używać, ale Kill News Feed wydaje się bardzo interesujący + katalogowanie news feed’a w kolejnym etapie.

  • Miałam wszystko pięknie posegregowane na listach tematycznych na Fejsie, które ostatnio zostały zlikwidowane i płaczę po nich do tej pory ;( Ale może to i dobrze, skompletuję je sobie na nowo, z tym, co aktualnie śledzę.

    • Tak, to było słabe ze strony FB. Bez ostrzeżenia usunął wielu ludziom ważną funkcję. W praktyce listy znajomych działają jednak podobnie.

      • marta

        Z drugiej strony tez moga zostac kiedts skasowane :(

    • W aplikacji mobilnej FB można się jeszcze dostać do tych list – po kliknięciu w „hamburgera” (menu w prawym górnym rogu), potem zjechać w dół aż do „Zainteresowania” – tam właśnie są ;) A jeśli pamiętasz nazwy list, wystarczy, że wpiszesz sobie w wyszukiwarkę na Facebooku – i też będziesz mogła się do nich dostać. Przynajmniej do czasu, aż nie zostaną całkowicie zlikwidowane…

      Z tego, co u siebie zauważyłam, po dodaniu stron do list znajomych, niestety nie wyświetlały się wszystkie posty, jak to było na listach zainteresowań.

  • Tomek

    Ciekawy artykuł! Dodałbym od siebie jeszcze Squid (www.squidapp.co).

  • Andrzej

    Te propozycje, jak przenoszenie artykułów z WWW do Pocketa, Feedly, Evernote’a, Kindle’a, etc., nie rozwiązują podstawowego problemu dzisiejszych czasów, jakim jest przeładowanie informacjami. Codziennie produkowanych jest mnóstwo ciekawych newsów i to, że przeniesiemy je wszystkie do Pocketa czy Instapapera, nie sprawi że same się przeczytają. Potrzebujemy albo wydłużyć dobę, albo nauczyć się szybciej czytać, albo zastosować inteligentne algorytmy streszczające artykuły, jak NAMAS od Facebooka lub Textsum od Google’a, albo po prostu odłączyć się od ciągłego dopływu informacji.

    A co do narzędzi, to ja od lat korzystam z Netvibes, gdzie mam wszytkie źródła informacji, sieci społecznościowe, email, pogodę, notatki i zadania na jednej tablicy.

  • Jeśli chodzi o odlajkowywanie stron na FB to dla mnie bardzo pomocny był pageunliker.com :) Kilka minut i odlubiłam ponad 200 stron. Polecam :) Dzięki Jacku za pokazanie patentu z listami znajomych – tego mi brakowało przy Kill News Feed, nie zdawałam sobie sprawy z tej funkcji. A bardzo sobie chwalę pustego „walla”, od czasu, gdy wspomniałeś o nim w jednym z Twoich artykułów. To bardzo zmieniło moje wieczory ;) Podobnie jak Ty jestem wielką fanką Feedly. Nie muszę się już martwić, że wiadomości o nowych wpisach mi przepadną. Dzięki za to, że dzielisz się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem! :)

  • Jan Grochocki

    Kill News Feed jest genialne. Niby nic, a produktywność wchodzi na wyższy poziom :) Mnie też dużo dało odlajkowanie wszystkich stron. Wcześniej oczywiście sporządziłem sobie listę tych, na których mi faktycznie zależy i teraz tylko te mam polubione.

  • fiflak

    Dzięki za inspirujące rady!
    Bardzo proszę o pomoc w tworzeniu tych list ! Robię tak jak mówisz i niestety wyskakuje mi błąd

    https://uploads.disquscdn.com/images/06cfa8144b34d22a12b765d216fe28708b769c53f23516b8c2b3797a7d33604f.jpg

  • Fajny tekst Jacek! Gratuluję! Z Feedly korzystam i cenię przede wszystkim za integracje i świetną aplikację mobilną. Agregat treści, który ułatwia pracę przy codziennej Prasówce zSieci. Do Pocketa trafiają wartościowe linki jako element researchu przy pisaniu tekstów. Mało osób wie, ale Pocket to także świetna kopalnia tekstów. Sprawdź rozszerzenie Explore – https://getpocket.com/explore/. Od kiedy odkryłem ten element Pocketa to research stał się jeszcze prostszy, a wyszukiwanie wartościowych tekstów skuteczniejsze.

  • Znalazłam kilka rzeczy do wypróbowania, z 2 korzystam…. ale opcja ograniczenia natłoku na FB bezcenna!
    Od kilku dni mocno odczuwałam ten natłok, bo FB wykorzystuję też ‚służbowo’ :)
    Proście, a będzie Wam dane:)

  • I znów podpowiadasz super aplikację na Maca, której nie ma na Windowsa i Androida :( Chyba czas pomyśleć o przesiadce na jabłko

  • Kasia Szymczyńska

    Naprawdę bardzo przydatny artykuł! Dzięki wielkie za ułatwienie życia po raz kolejny :) szkoda, że te niektóre aplikacje są płatne, ale przetestuje i może będzie warto zapłacić jeśli okażą się niezbędne :) Do tej pory wszystkie powiadomienia na FB i duża ilość zakładek bardzo mi przeszkadzały i rozpraszały, teraz będzie łatwiej

  • Kasia Suszkiewicz

    Dziękuję za świetny artykuł. Zrobiłam sobie listy i po pierwsze faktycznie spędzam znacznie mniej czasu na Fb, ale przede wszystkim moja uwaga jest skoncentrowana na jednym temacie i to znacznie zwiększyło przyjemność przeglądania informacji. Jeszcze raz serdeczne dzięki!!!

  • Świetny artykuł. Sprawdzę przede wszystkim Fiszki polityki, bo jeszcze o nich nie słyszałam, a brzmi to ciekawie.

  • Jeśli chodzi o artykuły znalezione w internecie, a których nie mam czasu czytać w danej chwili, zapisuję je do aplikacji Instapaper (Zapisywanie na później).

    Aplikacja różni się od Pocket tym, że jest bardziej minimalistyczna i nieco mniej rozbudowana.

    Gdy mam czas poczytać, zabieram iPada i wszystko przeglądam w wygodnej formie.

    Ostatnio najlepszą formą uczenia się i bycia na bieżąco są podcasty – można ich słuchać niemal w każdej sytuacji, a więc stojąc w korki, nigdy nie traci się czasu :)

    • A jakie podcasty polecasz? Też lubię tę formę, ale tych fajnych jest mało.

      • Z polskich podcastów:
        – Lepiej teraz
        – Mała Wielka Firma
        – Więcej niż oszczędzanie pieniędzy
        – Finanse bardzo osobiste

        Z anglojęzycznych:
        – One Thing
        – 5AM Miracle
        – Cliff Ravenscraft Show
        – Smart Passive Income

        A jakich Ty słuchasz?

        • Słucham mało i wszystko co wypisałeś się pokrywa.

          • Ja w styczniu odkryłem podcasty i zdeklasowały do teraz audiobooki słuchane w czasie drogi do i z pracy. A że jest to dziennie około 80 minut, to trochę tych podcastów liznąłem :)

            Ze swojej strony polecam jeszcze takie w temacie blogów, marketingu itp:
            – Po nitce Ariadny – podcast Ariadny Wiczling
            – To się opłaca – Agnieszki Skupieńskiej (nowy na scenie, ale z dużym potencjałem)
            oraz bardziej na luzie:
            – MaNa Mana
            – Forumogadka

            Lubię też posłuchać podcastów Jasona Hunta i Włodka Markowicza :)

  • Kill News Feed coś mi żre zasoby i musiałem go wyłączyć, nie lubi się z moim FF :)
    Resztę z polecanych prze Ciebie rozwiązań stosuję każdego dnia ;)

  • Ale czadowe rozwiązanie z Kill News Feed! Może czas się skusić?? Ale samo ustawienie swoich preferencji na początek pewnie zajmie sporo czasu? Aż się dziwie, że jeszcze nikt o tym głośno nie mówił! :)
    Dzięki! Świetna lista codziennych pomagaczy !

  • D.s.

    I z książkowymi bestsellerami i z prasówką jestem na bieżąco. Skończyłem szkolenie w szkole szybkiego czytania edu w Wawie i nauczyłem się jak szybiej i efektywniej czytać. Niektóre techniki są bardzo ciekawe, warto zrobić taki kurs.

Zobacz też:
Zobacz też: