Zobacz mój nowy blog

Malinki, czyli kultowy cykl na tym blogu, stają się... nowym blogiem. Zobacz jak do tego doszło.

Uwiel­biam być na bie­żąco. Codziennie prze­ko­puję się przez setki stron w poszu­ki­wa­niu nowych narzę­dzi, arty­ku­łów, new­sów czy pro­duk­tów. Chyba jestem po pro­stu cie­kaw­ski. ;)

W 2013 roku pomy­śla­łem, że nie warto cho­wać tych wszyst­kich zna­le­zisk dla sie­bie. Posta­no­wi­łem wrzu­cać je na blogu w for­mie zesta­wie­nia, które nazwa­łem „malinki”. Była to po pro­stu regu­lar­nie publi­ko­wana lista naj­cie­kaw­szych lin­ków, na które tra­fi­łem w ostat­nim cza­sie. Pomysł oka­zał się strza­łem w dzie­siątkę.

Wyszło aż za dobrze

Udało się do tego stop­nia, że w pew­nym momen­cie mój blog był utoż­sa­miany z tym cyklem, a ja sta­łem się gościem „od zbie­ra­nia lin­ków”. Zaczęło mi to prze­szka­dzać. Kolejne edy­cje cyklu robi­łem z coraz więk­szym przy­mu­sem i po pro­stu wola­łem zająć się pisa­niem innego typu mate­ria­łów. Czułem, że muszę od tego malinowego zamieszania odpocząć.

W tej decy­zji pomo­gła mi też masowa popu­larność tego typu wpi­sów na innych blo­gach. Kiedy ja zaczy­na­łem pro­wa­dzić malinki, prak­tycz­nie nikt nie robił w Pol­sce cze­goś podob­nego. Teraz na co dru­gim blogu poja­wiają się zesta­wie­nia pełne lin­ków.

Stwier­dzi­łem, że muszę albo uśmier­cić ten cykl, albo prze­bu­do­wać jego for­mułę. Dałem sobie na to kilka mie­sięcy i wresz­cie mogę poka­zać Wam efekty. Zobacz­cie co wymy­śliliśmy.

 

 

Nowy blo­g

Naj­waż­niej­sza infor­ma­cja jest taka, że malinki będą teraz osob­nym blo­giem, który znaj­dzie­cie pod adre­sem malinki.new­s

 

Przejdź na malinki.news

 

Od teraz wszyst­kie moje cie­kawe zna­le­ziska będę publi­ko­wał wła­śnie tam. Na blogu, który wła­śnie czy­ta­cie, malinki jako osobny wpis już ni­gdy się nie poja­wią.

Co­dzienna aktu­ali­za­cja­

Ma­linki prze­stają być zesta­wie­niem publi­ko­wa­nym co jakiś czas, w for­mie dłu­giej listy. Zamiast tego na malinki.news nowe mate­riały będą poja­wiały się na bie­żąco, kilka razy dzien­nie. To ma być bar­dzo dyna­miczny blog, na któ­rym zawsze znaj­dzie­cie coś nowego.

Więk­szy zespó­ł

Ma­linki od teraz nie są już tylko moim pro­jek­tem. W prace nad nowym blo­giem zaan­ga­żo­wała się też moja żona, Mar­tyna. Razem wszystko wymy­śla­li­śmy i razem będziemy doda­wać nowe linki. Mamy nadzieję, że Wy też cza­sami nam coś pode­śle­cie. :)

Pro­stota i funk­cjo­nal­no­ść

Za­le­żało nam na tym, żeby nowy blog był pro­sty, ale też funk­cjo­nalny. Linki może­cie prze­glą­dać wg kilku kate­go­rii lub dzie­sią­tek tagów. Może­cie wyszu­ki­wać, sor­to­wać i prze­sy­łać swoje pro­po­zy­cje. Wszystko działa oczy­wi­ście na urzą­dze­niach mobil­nych.

Ni­czego nie prze­ga­p

Przy­go­to­wa­li­śmy kilka róż­nych spo­so­bów na otrzy­my­wa­nie infor­ma­cji o nowych wpi­sach. Każdy na pewno znaj­dzie formę, która naj­bar­dziej mu odpo­wiada. Możesz np.:

A naj­le­piej jak wpad­niesz do nas po pro­stu codzien­nie, w swo­jej prze­rwie na kawę albo innej wol­niej­szej chwili. Na pewno zawsze znaj­dziesz coś nowego. :)

Wło­ży­li­śmy w ten pro­jekt naprawdę sporo pracy, a prze­cież naj­trud­niej­sze dopiero przed nami. Sami nie wiemy czego się spo­dzie­wać bo jest to w Pol­sce dosyć nie­spo­ty­kana forma blo­go­wa­nia. Jeste­śmy jed­nak mega pod­eks­cy­to­wani, że wresz­cie udało nam się ruszyć. :)

Nie chcę tutaj zbyt szczegółowo wszystkiego opisywać. I tak wyszedł mi już przydługi wstęp. ;) Wejdźcie na malinki.news i sprawdźcie sami. Rozej­rzyj­cie się, poza­pi­suj­cie gdzie trzeba i daj­cie znać jak Wam się podoba. Robimy tego bloga dla Was i naprawdę jeste­śmy cie­kawi jak te nowe malinki Wam zasma­kują.

Bądźmy w kontakcie

Obserwuj fanpage bloga. Bądź na bieżąco z ciekawymi materiałami i nowymi wpisami.

  • Na czym to działa Malinki?

  • artur

    ciężko to się przegląda, nie przyjemnie. Na klosinski.net to była jedna z serii, na która czekałem. Był ‚tytuł” malinki + krótki opis. Teraz muszę kliknąć w tytuł, przechodzę do single.php, a następnie dopiero do konkretnego źródła… Druga sprawa to marginesy (góra/dół) między kolejnymi tytułami zapełnione jakimiś mało ważnymi informacjami, które mógłby być na tooltipie, albo jakoś inaczej schowane, mniej inwazyjne. Lubie czytać to co pojawia sie na Twoim blogu, ale to w zupełności do mnie nie przemawia. To jest tylko i wyłącznie moje subiektywne odczucie.

Zobacz też:
Zobacz też: