Branżowy alfabet grozy

Niby dziś halloween, wszędzie pełno dyń i plastikowych wampirów, ale niech pierwszy rzuci kamień ten, u kogo wywołuje to emocje. Przecież to dla dzieciaków. Zaprawieni w bojach, na pierwszej linii frontu, codziennie stawiamy czoła dużo większym wyzwaniom. Nam nie straszny sztuczny pająk, wypchany nietoperz czy przypudrowana czarownica. Ciarki na plecach i senne koszmary wywołuje u nas coś zupełnie innego. Czego boi się branża? Na dźwięk jakich słów zapada grobowa cisza, […]

Niby dziś halloween, wszędzie pełno dyń i plastikowych wampirów, ale niech pierwszy rzuci kamień ten, u kogo wywołuje to emocje. Przecież to dla dzieciaków.

Zaprawieni w bojach, na pierwszej linii frontu, codziennie stawiamy czoła dużo większym wyzwaniom. Nam nie straszny sztuczny pająk, wypchany nietoperz czy przypudrowana czarownica. Ciarki na plecach i senne koszmary wywołuje u nas coś zupełnie innego.

Czego boi się branża? Na dźwięk jakich słów zapada grobowa cisza, a wszyscy w pokoju sztywnieją w bezruchu? Co mrozi nam krew w żyłach i wylewa na zapracowane skronie lodowaty pot? Usiądź ze mną przy ognisku i posłuchaj branżowego alfabetu grozy.

 

© 2018 Jacek Kłosiński. All rights reserved. Projekt graficzny: Wojciech Obuchowicz