Produktywna prasówka – jak być na bieżąco kiedy nie masz czasu

Chcesz mieć aktualną wiedzę, znać najnowsze trendy i ciekawe newsy, ale masz mało czasu? Opisałem sposoby, które pomogą Ci szybko i skutecznie poruszać się wśród atakujących z każdej strony informacji.

Pamiętasz mitologiczne syreny? Pięknym śpiewem i urodą przyciągały uwagę żeglarzy. Ci zmieniali kurs żeby do nich dopłynąć, ale wpadali przez to w pułapkę. Statek rozbijał się o skały i wszyscy ginęli.

Kiedy otwierasz przeglądarkę internetową dzieje się coś bardzo podobnego. Wyświetla się nagle masa ciekawych treści, które walczą o Twoją uwagę. Wchodzisz „tylko na chwilkę”, ale przepadasz na kolejnych stronach. Jeszcze tylko jeden artykuł, jeszcze ostatni film, jeszcze tylko jedno powiadomienie… Wpadasz przez to na mieliznę. Twój czas ucieka zupełnie niekontrolowany, a minuty zamieniają się w godziny.

Ale przecież intencje były dobre. Chcesz być na bieżąco, chcesz poznawać nowe informacje. Czy właśnie nie po to powstał Internet?

Własny system

Internet to kopalnia wiedzy, z której oczywiście trzeba korzystać. Warto wyrobić sobie jednak pewien system jego przeglądania, który zabezpieczy nas przed pójściem w ślepą uliczkę.

W tym artykule podpowiem Ci kilka moich sposobów na to, jak być na bieżąco z ciekawymi informacjami i nie stracić przy tym masy czasu. To moja wersja produktywnej prasówki.

 

 

Facebook pod kontrolą

Facebookowi przykleja się często łatkę pożeracza czasu. To oczywiście w bardzo dużej części prawda – niesamowicie łatwo jest tam zmarnować długie godziny w sposób mało produktywny. Trochę niesprawiedliwie byłoby jednak twierdzić, że każda minuta spędzona w tym serwisie to czas stracony.

Problemem jest natłok różnych treści i bogactwo funkcji. Portal Zuckerberga stara się nas możliwie jak najbardziej angażować, a przez to dzieje się tam naprawdę sporo. Łatwo jest dać się wciągnąć.

Co robię żeby się przed tym chronić?

Przede wszystkim korzystam z dodatku do Chrome o nazwie Kill News Feed, który ma w zasadzie tylko jedną funkcję – blokuje wyświetlanie głównej tablicy, która pokazuje się zaraz po wejściu na Facebooka. Wszystko inne działa po staremu. Nie widzisz jedynie listy z postami znajomych i stron.

FB_kill_newsfeed Mój Facebook z zablokowanym newsfeedem

 

Powiesz pewnie, że to bez sensu – przecież wcześniej pisałem o byciu na bieżąco z ciekawymi informacjami, a teraz zachęcam do tego, żeby je blokować. Niekoniecznie.

Zamiast tego do powiadomień wykorzystuję funkcję „listy znajomych”. To opcja na Facebooku, która pozwala Ci stworzyć własną listę tematyczną i dodać tam znajomych, ale też dowolny fanpage.

Dzięki temu mogę tworzyć dla siebie tematyczne newsfeedy, dostosowane do moich potrzeb. Do każdej listy dodaję tylko takie strony, które mnie interesują w danym temacie.

Dzięki temu mogę wejść np. na listę „piłka nożna” tylko wtedy kiedy mam na to czas i ochotę. Różne strony nie mieszają mi się tematycznie i mam znacznie większą kontrolę nad tym, co wyświetla mi Facebook.

 

Tutaj znajdziesz funkcję „lista znajomych” Funkcję „lista znajomych” znajdziesz na dole lewej kolumny

 

Oczywiście sama konfiguracja zajmuje trochę czasu, ale zwraca się to potem z nawiązką. Dostajesz tylko takie informacje, jakich w danej chwili potrzebujesz.

Mniej ale lepiej

Przy okazji takich porządków, warto też zweryfikować liczbę obserwowanych przez siebie stron. Listę pokazującą wszystkie fanpage, które lubisz można wyświetlić klikając w „aktualności ze stron” w lewej kolumnie, a potem w „zobacz wszystkie” po prawej stronie. Obok nazwy fanpage jest przycisk, który pozwala cofnąć polubienie.

fb_lista_stron Pod tym linkiem znajdziesz listę wszystkich polubionych stron

Sprawdź – zdziwisz się jak dużo będzie tam dziwnych i niepotrzebnych lajków, które uzbierały się przez lata. Usuń to, co zbędne, niech Cię nie rozprasza. Dbaj o jakość informacji, które mają szansę do Ciebie dotrzeć.

 

 

Aplikacje mobilne

Na szybką prasówkę staram się wykorzystywać momenty, w których raczej trudno o coś bardziej produktywnego, np. kiedy stoję w kolejce, jadę autobusem albo czekam na jedzenie. Sięgam wtedy po smartfona i odpalam ulubione aplikacje.

Świetnym nowym rozwiązaniem są Fiszki Polityki, które objęły patronat na tym wpisem. Jest to aplikacja, która skupia się właśnie na szybkim podaniu najważniejszych informacji dotyczących aktualnych wydarzeń.

 

fiszki_polityki

 

Jak sama nazwa wskazuje, treści otrzymujemy w formie fiszek, czyli krótkich, kilkuzdaniowych notatek. Jedna fiszka to z reguły jedna konkretna informacja. Każdy artykuł składa się mniej-więcej z kilkunastu takich fiszek.

Fajny jest przekrój tematów. To nie tylko typowe newsy dotyczące tytułowej polityki, ale też artykuły o kulturze, nauce czy technologii. Idealne kiedy chcesz poczytać coś wartościowego, ale nie masz za dużo czasu. No i całość jest całkiem przyjemna dla oka. ;)

Fiszki Polityki dostępne są zarówno na telefony z Androidem, jak i systemem iOS.

 

 

Newslettery

Jestem wielkim fanem newsletterów (napisałem nawet osobny tekst na temat tego dlaczego warto się do nich zapisywać). Przy odpowiednim zarządzaniu takimi subskrypcjami, to świetny sposób na prasówkę i bieżące śledzenie ulubionych stron.

Kieruję się przy tym kilkoma zasadami.

Oddzielna skrzynka

Po pierwsze, na newslettery mam osobną skrzynkę, która służy mi tylko do tego. Absolutnie nie chcę mieszać np. moich zawodowych maili z powiadomieniami.

Inteligentny program

Po drugie używam odpowiedniego programu do zarządzana pocztą. Nie korzystam z Gmaila ani innej poczty obsługiwanej przez przeglądarkę i dobre narzędzie do maili to dla mnie podstawa. Od jakiegoś czasu używam do tych celów darmowego Sparka .

Jedną z głównych zalet tego programu jest tzw. inteligentna skrzynka odbiorcza. Dzięki niej program automatycznie segreguje maile na newslettery, powiadomienia, wiadomości prywatne itd.

Mogę ustawiać jakie typy treści i jakie skrzynki pocztowe mają lądować do głównego inboxa. Mogę określić też dla jakich typów maili chcę otrzymywać powiadomienia.

 

spark_smartinbox

 

Ustawiłem sobie program w taki sposób, że newslettery nie wpadają mi do głównej skrzynki odbiorczej ani nie dostaję powiadomień o ich przyjściu. Dzięki temu zupełnie mnie to nie rozprasza ani nie miesza się z innymi ważnymi mailami.

Dopiero kiedy mam czas i ochotę, wchodzę na listę wiadomości z newsletterami i czytam to, co mnie interesuje. Wszystkie przejrzane maile od razu kasuję, starając się w ten sposób wyzerować listę. Zauważyłem, że im więcej leży tam wiadomości, tym mniej mam ochotę do nich zaglądać.

Tylko to, co najważniejsze

Przy zapisywaniu się na newslettery najchętniej korzystam z takich rozwiązań, które stanowią podsumowanie i wybór najciekawszych tekstów.

Przykładowo serwis Webdesigner News , który zbiera najciekawsze linki dotyczące projektowania stron internetowych, w swoim newsletterze wysyła codziennie tylko 6 najciekawszych materiałów. Dzięki temu mogę być na bieżąco z tym, co najważniejsze i nie tracić przy tym czasu na przeglądanie wszystkiego i samodzielną selekcję.

Podobne rozwiązanie wykorzystuje wiele innych stron. Warto szukać takich dróg na skróty.

 

sluchawki

 

Wiedza w formie audio

Kiedy nie mogę czytać, staram się słuchać. W trakcie jazdy samochodem, gotowania czy np. spaceru, lubię odpalić ulubiony podcast albo audiobooka.

Dla tych, którzy chcą być na bieżąco z najpopularniejszymi książkami, a nie mają za bardzo czasu na czytanie, dobrym rozwiązaniem będzie aplikacja Blinkist. Ten serwis oferuje streszczenia książek niebeletrystycznych (czyli np. poradników itp.). Większość podsumowań dostępna jest też w formie audio. Przeczytanie albo odsłuchanie takiego skrótu zajmuje z reguły kilkanaście minut.

Możesz w ten sposób poznać główne myśli zawarte w książce. Przydaje mi się to też do powtórki i podsumowania albo oceny, czy warto poświęcać czas i pieniądze na pełną wersję.

 

 

Stary dobry RSS

Powiadomienia przez RSS mają już za sobą lata największej popularności, ale nadal jest to dla mnie jeden z podstawowych sposobów na prasówkę (szczególnie tę branżową).

Na czym to polega?

To proste – do specjalnego czytnika dodajemy strony, które chcemy obserwować. Za każdym razem kiedy pojawi się na nich coś nowego, czytnik to oznaczy i wyświetli podsumowanie.

Ja korzystam z najpopularniejszego obecnie rozwiązania tego typu, czyli Feedly. Dodaję w tym programie wszystkie ciekawe blogi, portale i inne strony, które chcę obserwować. Dzielę je na kategorie i raz na kilka dni wchodzę do czytnika. Wyświetlają mi się wtedy wszystkie nowe materiały, które pojawiły się na tych stronach od czasu mojej ostatniej wizyty.

 

feedly_podglad

 

Treści możesz też filtrować wg popularności (w wersji pro), dzięki czemu oszczędzasz czas i dostajesz tylko te rzeczy, które są najbardziej warte uwagi. Nie musisz przeszukiwać wszystkiego samodzielnie.

 

 

Segregacja i automatyzacja

Ważnym elementem sprawnego zarządzania informacjami jest też ich segregacja. Podpowiem Ci jeszcze trzy sposoby, które pozwalają zaoszczędzić sporo czasu w trzech różnych sytuacjach:

Zapisywanie na później

Sytuacja pierwsza: załóżmy, że siadasz do prasówki i chcesz przejrzeć wszystkie newslettery i powiadomienia o nowych treściach żeby wyłapać nowości. Część jesteś w stanie przeczytać od razu, ale część z nich wolisz przejrzeć kiedy indziej.

Używam wtedy narzędzia Pocket, które tworzy listę stron zapisanych do przeczytania na później. Z prostym dodatkiem do przeglądarki wystarczy wciśnięcie jednego przycisku. Te linki możesz przypisywać różnym kategoriom, ale też łatwo przeszukiwać.

Tworzenie bazy wiedzy

Sytuacja druga: załóżmy, że czytasz świetny artykuł, którego fragment szczególnie Ci się spodobał. Możesz go zapamiętać, ale znacznie lepiej od razu to zanotować.

Do tworzenia mojej bazy wiedzy i notatek używam Evernote. Tutaj również dodatek do przeglądarki bardzo ułatwia życie.

Takie notowanie to z jednej strony dodatkowa czynność, ale z drugiej niesamowita oszczędność czasu później. Jeśli mamy wszystko w jednym miejscu, znacznie łatwiej przeszukiwać informacje, czy wracać do nich w przyszłości. Przyznaj – ile razy zdarzyło Ci się zmarnować pół godziny na szukanie artykułu, który kiedyś, gdzieś czytałeś?

Automatyzacja

Sytuacja trzecia: załóżmy, że przeglądasz listę nowych artykułów we wspomnianym wcześniej Feedly i widzisz, że jeden z tekstów chcesz przeczytać wieczorem na swoim Kindle. Możesz przekopiować go ręcznie albo… całość zautomatyzować.

Niektóre czynności, które wykonujemy w trakcie przeszukiwania i segregowania informacji są na tyle powtarzalne, że warto je oddać w ręce komputera. Jedną z usług, która to umożliwia jest np. IFTTT. To narzędzie, które pozwala na tworzenie rozmaitych powiązań między różnymi aplikacjami.

Na przykład możesz ustawić, że jednym kliknięciem w Feedly tworzy się automatycznie notatka na ten temat w Evernote albo artykuł wysyłany jest do Twojego Kindle. Możesz zdefiniować, żeby najpopularniejsze artykuły w Feedly były wysyłane raz w tygodniu na Twój email itd. Możliwych wariantów są dosłownie tysiące.

 

Niektóre z tysięcy połączeń dostępnych w IFTTT Niektóre z tysięcy połączeń dostępnych w IFTTT

 

Warto próbować

Wiem, że jeśli nie masz jakiegoś własnego rozbudowanego systemu przeglądania nowych informacji, wszystko o czym piszę może wydawać się trochę skomplikowane. To przecież masa nowych programów, zależności i funkcji.

Chciałem pokazać Ci jednak możliwie dużo inspiracji. Moje sposoby są rozbudowane, ale Twoje nie muszą tak wyglądać. Najważniejsze to po prostu szukać i testować. Jak widzisz, już samo zainstalowanie jednej aplikacji na telefonie może oszczędzić Ci sporo czasu marnowanego na filtrowanie i czytanie zbędnych treści. Zachęcam do eksperymentów.

Koniecznie napisz też w komentarzu o swoich sposobach. Może podpowiesz mi lub innym coś nowego. :)

© 2018 Jacek Kłosiński. All rights reserved. Projekt graficzny: Wojciech Obuchowicz