Wyrzuć swoje CV do kosza

Za każdym razem kiedy zaczynam nową rekrutację utwierdzam się w przekonaniu, że wysoki odsetek bezrobotnych w naszym kraju to nie przypadek.

Większość osób aplikujących na dane stanowisko robi to po prostu w sposób nieprzemyślany i nudny. Niestety ta przypadłość nie omija branży kreatywnej, której specyfika zdawałaby się podpowiadać co innego.

Warto od razu na początku napisać, że mam tutaj na myśli samą formę zgłoszeń, sposób prezentacji kandydata przed ewentualnym zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Nie chodzi mi o poziom kompetencji, doświadczenie i cechy personalne. W tym poście chcę zatrzymać się na sposobie, w jaki ludzie starają się zachęcić do zapoznania z kandydaturą.

Zarówno w mojej firmie, jak i w zaprzyjaźnionych agencjach, z którymi rozmawiałem, około połowa zgłoszeń to CV spod znaku „o mój boże, co to ma być”, 45% to poprawne, ale też i nie wybijające się pomysły. Ot, zwyczajnie i schludnie zredagowany opis dotychczasowego doświadczenia i umiejętności. Maksymalnie 5% osób wpada na pomysł, żeby wymyślić coś bardziej unikalnego i charakterystycznego.

Wyobraź sobie teraz osobę odpowiedzialną za rekrutację, która przegląda kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset zgłoszeń. Czy naprawdę chcesz znaleźć się, co najwyżej, w tych 45% „poprawnych”? Pomijam tutaj wszelkie zawody „pod krawatem”, dla których szczytem szaleństwa jest ubranie sztruksów w casual friday. Mówimy o branży kreatywnej, więc to, czego oczekuje się od ciebie w pierwszej kolejności to właśnie kreatywność, nieszablonowe myślenie, świeże podejście. Nawet jeśli masz niesamowite portfolio i bogate doświadczenie pamiętaj, że zawsze może znaleźć się ktoś lepszy, a często największą rolę mogą odegrać detale.

Co w takim razie zrobić, żeby trafić do tych najlepszych 5%?

Wyrzuć swoje CV do kosza

Zapomnij o tym, jak do tej pory szukałeś pracy. Skasuj obecne CV i zacznij od nowa. Potrzebujesz czegoś ciekawszego i bardziej unikalnego. Pomyśl o opowiedzeniu swojego zawodowego życiorysu, w taki sposób, w jaki przygotowuje się najlepsze kreacje reklamowe. Wymyśl najpierw dobre copy, znajdź charakterystyczny pomysł i dopiero potem zajmij się jego oprawą graficzną. Serio, nikt nie chce oglądać twojej historii zatrudnienia w formie kolejnej tabelki. Musisz myśleć mniej szablonowo.

Znajdź oryginalny pomysł

To nie musi być nic zupełnie odjechanego, ale też, moim zdaniem, nie powinno sprowadzać się do wysłania zwykłego pdfa. Oczywiście możesz podejść bardziej tradycyjnie i mimo to dostać pracę, ale zaręczam, że odrobina wysiłku drastycznie zwiększy twoje szanse. Warto spróbować.

O jaki sposób myślenia dokładnie mi chodzi? Zobacz kilka przykładów.

Tajny raport

Autor nadał swojej aplikacji formę „tajnego raportu”. Pożółkłe akta, znaki wodne i pieczątki. Przypomina to teczkę z profilem szpiega, jest intrygujące, a zarazem idealnie pasuje do potrzeb stworzenia charakterystyki jakiejś osoby.

raport1

raport2

raport3

Tylko dla Ciebie

„Tylko dla Ciebie”, czyli zafoliowana i spersonalizowana broszura. Wyobraź sobie jak rośnie ciekawość rekrutującego, który dostaje taką adresowaną wyłącznie dla niego przesyłkę. Przeglądanie takiego CV to przyjemność, a nie muszę ci mówić, że osoba, która ogląda twoją aplikację powinna czuć się przyjemnie, prawda?

foryou1

foryou2

foryou3

Kreatywne bóle

To CV ma formę lekarstwa na „kreatywne bóle”. Cała aplikacja sprowadza się do pudełka z pigułkami, a szczegółowe informacje na temat kandydata opisuje ulotka. Genialne.

medicine1

medicine2

medicine3

Takich przykładów mógłbym pokazać wam jeszcze sporo, ale na pewno już rozumiecie o jaki sposób myślenia chodzi. Bądź inny, kreatywny. Nawet jeśli nie jesteś grafikiem i nie potrafisz zaprojektować broszury, szukaj ciekawej koncepcji. Oprawa wizualna to dodatek, który na pewno pomaga, ale najważniejszy jest pomysł. Wyhaftuj, zrób origami, albo chociaż infografikę – pokaż, że jesteś kreatywny.

No dobra, załóżmy, że macie już pomysł i przygotowaliście coś fajnego. O czym jeszcze warto pamiętać?

Przygotuj się

Jeśli udało ci się dostać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, nigdy nie idź bez przygotowania. To może wydać się nieprawdopodobne, ale naprawdę wiele osób potrafią zagiąć podstawowe pytania typu, „czym się zajmujemy?”, „jaka jest nasza konkurencja?”, „która nasza realizacja najbardziej ci się podoba?” itd.

Pisz poprawnie

Jeśli wysyłasz swoją aplikację mailowo, to zawsze nadaj wiadomości temat i w treści opisz krótko swoje zgłoszenie. Nigdy nie wysyłaj pustego maila z załącznikiem! Pamiętaj o gramatyce i poprawnej pisowni, jest ogromna różnica pomiędzy ogłoszeniem „o pracę”, a ogłoszeniem „o prace”.

Czytaj ogłoszenie

Sprawdź, czy aby na pewno doczytałeś wszelkie warunki ogłoszenia. Upewnij się, że firma ma siedzibę w twoim mieście, a nie na drugim końcu Polski lub czy rekrutujący nie stawiają przed aplikantami dodatkowych zadań.

Załącz portfolio

Nie wszystkie stanowiska go wymagają, ale są też takie, w których portfolio to absolutnie najważniejszy element. Czasami nikogo nie obchodzi jakie szkoły kończyłeś, czy gdzie zaczynałeś swoją karierę – liczy się twój warsztat i umiejętności. Nie popełniaj podstawowych błędów i odpowiednio pokaż swoje dotychczasowe realizacje.

Pamiętaj, że żadna z powyższych rad nie gwarantuje ci wymarzonej pracy, ale na pewno zwiększa na nią szanse. Weź pod uwagę, że ubiegasz się o stanowisko, które ma ci zapewnić sporo pieniędzy, a osoba, która ma ci je co miesiąc przekazywać musi wiedzieć, że na tym nie straci. Jeśli nie potrafisz odpowiednio się postarać już na samym początku, niestety nie rokuje to dobrze na przyszłość.

Zdjęcie dla wpisu pochodzi stąd.
Zobacz poprzedni wpis

Co o tym myślisz?

Skomentuj ten wpis

© 2018 Jacek Kłosiński. All rights reserved. Projekt graficzny: Wojciech Obuchowicz
Wykorzystujemy pliki cookies. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
Wyrażam zgodę