Wywiad z Andrzejem Tucholskim

Podcast doczekał się pierwszego gościa! Z Andrzejem Tucholskim rozmawiam m.in. o promowaniu własnych treści, zarabianiu na tworzeniu i przybijaniu piątek własnym idolom.

 

Przed Tobą jedenasty odcinek mojego podcastu „Pomoc w kreatywnej Pracy”. Żeby go posłuchać, kliknij żółty przycisk powyżej.

Możesz też pobrać ten odcinek na swój dysk.

O czym jest ten odcinek?

Pora na pierwszego gościa. Jest nim Andrzej Tucholski – bloger, Youtuber, psycholog i bardzo interesujący twórca, którego obserwuję od dawna i który bardzo mnie inspiruje.

 

 

O czym rozmawiamy?

Zadałem Andrzejowi pięć konkretnych pytań:

  • Jak promowałby swoje treści, gdyby stał się nagle anonimowy i musiał zaczynać od nowa?
  • Czy warto tworzyć materiały video?
  • Jak umówić się na piwo ze swoim idolem?
  • Jak pogodzić radość tworzenia z koniecznością zarabiania?
  • Jak tworzyć wartościowe materiały, kiedy nie masz wyraźnej specjalizacji ani niszy?

Więcej informacji na temat Andrzeja znajdziecie na jego blogu oraz kanale na YouTube. Bardzo, bardzo polecam!

Nadchodzi nowe

To początek nowego cyklu. Będę zapraszał twórców, którzy odnoszą sukcesy w swojej dziedzinie i każdemu z nich zadam 5 konkretnych pytań. Będzie krótko i treściwie, ale też mam nadzieję na upchnięcie w takiej formie maksymalnej dawki inspiracji.

Koniecznie dajcie znać co myślicie o tym pomyśle i kogo widzielibyście w kolejnych odcinkach. Czekam na Wasze komentarze, sugestie gości i propozycje pytań. :)

Nie przegap kolejnych odcinków:

Zachęcam też do zapisania się na newsletter oraz polubienia fanpage.

 

 

Wersja tekstowa:

Poniżej znajdziesz skróconą i dostosowaną do potrzeb tekstu wersję wywiadu. Jeśli nie możesz lub nie chcesz słuchać audio, zapraszam do przeczytania. :)

1. Jesteś jednym z najpopularniejszych polskich blogerów. Zgromadziłeś sporą społeczność i masz wiele kanałów dotarcia do odbiorców. Dzięki temu możesz działać trochę inaczej niż osoby, które dopiero zaczynają. A co zrobiłbyś gdybyś nagle wszystko stracił? Budzisz się pewnego dnia i jesteś zupełnie anonimowy, musisz zaczynać wszystko od początku. Jaka jest pierwsza rzecz, którą zrobisz? Od czego zaczniesz? Jak do tego podejdziesz?

Gdybym obudził się pewnego dnia nie mając bloga i innych kanałów w mediach społecznościowych, to najprawdopodobniej zrobiłbym sobie długi urlop.

Otworzyłbym kawiarnię w jakimś małym miejscu i czytał oraz pisał tam książki udając, że Internet nie istnieje. Gdyby jednak ta ochota mi minęła i zdecydowałbym się wrócić do tworzenia, to najprawdopodobniej robiłbym to skupiając się tylko na jednym medium.

Wielu początkujących twórców internetowych popełnia ten błąd, że przekazuje swoje treści za pomocą wielu kanałów. Tymczasem na coś takiego można sobie pozwolić dopiero będąc dużym graczem.

Skupienie na jednym medium pozwala na działanie o wiele skuteczniejsze. Dlatego ja – gdybym miał zacząć od początku – skupiłbym się tylko na YouTubie. Ewetualnie dorzuciłbym może jeszcze Instagrama, ale na kolejne media zdecydowałbym się dopiero później.

2. Ostatnio widać u Ciebie bardzo wyraźne zaangażowanie w treści video. Swój kanał prowadzisz od dawna, ale teraz czuć tutaj silny priorytet. Dlaczego? Co jest takiego w tej formule, co Cię przyciąga? Co poradziłbyś innym twórcom, którzy nadal zastanawiają się nad nagrywaniem filmów, ale nie mogą zdecydować się czy naprawdę warto?

Moim zdaniem YouTube to przyszłość. Po pierwsze materiały wideo pozwalają nam w znacznie lepszy sposób przekazywać to, co mamy na myśli. Nic nas nie ogranicza, bo tak naprawdę możemy zaprezentować samych siebie.

A w przypadku gdy nie chcemy się sami pokazywać, to i tak mamy do dyspozycji szeroki wachlarz narzędzi, które możemy wykorzystać. Tekst, dźwięki, animacje, infografiki to jedne z wielu zmiennych, dzięki którym lepiej można wyjaśnić jakąś rzecz lub coś zakomunikować.

Po drugie YouTube ma tę zaletę, że nie trzeba wiele by zacząć z niego korzystać. Fajnie jest zadbać o dobre audio, minimalny montaż i odpowiednią jakość wideo, ale to wszystko.

3. Miałeś okazję poznać wielu swoich idoli. Poleciałeś do USA i udało Ci się porozmawiać z twórcami, których znasz i cenisz. O tym marzy wiele osób – spotkać swojego guru i wyjść z nim na kawę albo chociaż przybić piątkę. Jak zrealizować taki cel? Co poradziłbyś osobie, która wiele by dała za to, żeby wyjść na piwo z osobą znaną, cenioną i szanowaną w swoim środowisku.

Ochota poznawania ludzi, którzy mnie inspirują jest głównym motorem napędowym tego, co robię w Internecie. Dlatego to pytanie w stu procentach dotyczy tzw. kręgosłupa mojej działalności.

Według mnie bardzo ważną umiejętnością pomocną przy poznawaniu nowych ludzi jest umiejętność pisania maili do zajętych osób. To sztuka, bo jednocześnie trzeba być bardzo zwięzłym, a zarazem trzeba potrafić przekazać jak najwięcej informacji w trzech-czterech akapitach.

Ponadto ważne jest by nauczyć się myśleć jak ta osoba, poznać ją bliżej, a także zorientować się kto jest jej prawą ręką. Wszystko po to by przekonać ją do spotkania oferując jej szereg korzyści.

Nigdy nie oferowałem wywiadu znanej osobie pisząc, że po prostu będzie fajnie. Zawsze starałem się przedstawić kilka, kilkanaście korzyści, które taka osoba będzie mogła z tego odnieść.

Aby dać sobie szansę poznania nowych, inspirujących ludzi należy więc pamiętać o mowie korzyści i byciu super precyzyjnym.

4. Wiele osób zaczyna tworzyć coś w Internecie z inspiracji finansowych. Widzą tutaj po prostu szansę na niezły biznes. Ty jesteś dla mnie przeciwieństwem takiego podejścia. Robisz naprawdę sporo wartościowych rzeczy, ale wydaje się, że swoją działalność monetyzujesz znacznie mniej, niż byś mógł. Jak w takiej wszechobecnej wokół nas pogoni za kasą znajdujesz swój „złoty środek”? Co poradzisz osobie, która chciałaby utrzymywać się z działalności w sieci, ale nie czuje w sobie żyłki biznesmena? Jak pogodzić konieczność zarabiania z radością tworzenia?

Jako psycholog biznesu chciałbym zaznaczyć, że jak najbardziej można zajmować się swoją pasją i nie zarabiać na niej. Jeżeli jednak ktoś chce to robić i otrzymywać za to korzyści finansowe, to ważne jest by nie pozwalać sobie na żadne odchyły od ustalonych wartości moralnych.

Człowiek powinien mieć precyzyjnie określone swoje wewnętrzne “co” (co chcę zrobić, kim jestem, co sobą reprezentuję). I w pragmatyczny sposób dojść do “jak”, czyli formy tego jak przekazać to, czym się zajmuję lub kim jestem.

Mając tak zbudowany system, regularnie będzie on nam pomagał w postrzeganiu nas w Internecie jako osoby, z której oferty i wiedzy warto skorzystać.

Osobom, które chcą się utrzymywać z działalności w sieci, ale nie mają w sobie żyłki biznesmena, polecam książkę Becoming a Category of One. Dzięki niej można się dowiedzieć, że połączenie niezachwianego kręgosłupa wartości moralnych z pragmatyzmem oraz byciem osobą oryginalną pomaga w staniu się jednostką, z którą ludzie/marki będą chcieli współpracować.

Poza tym, by pogodzić chęć zarabiania z radością tworzenia, zachęcam każdego do zastanawiania się nad tym, ile pieniędzy potrzebuje do życia.

Sam wiem ile w wersji minimum, medium i maksimum potrzebuję pieniędzy na to, by realizować swoje potrzeby. Oczywiście często staram się zarobić wersję maksimum, ale jeśli coś kosztowałoby mnie sporo wysiłku, a wiedziałbym, że pieniądze zarobione w ten sposób przekroczyłoby moje maksimum – wolałbym zrezygnować z takiej pracy.

Bardzo ważne jest dla mnie utrzymanie złotego środka, tak bym wiedział ile czasu powinienem poświęcić na pracę zarobkową, a ile na pracę dla siebie czy innych.

5. Jesteś typem blogera, który nie ma swojej jednej, konkretnej niszy, jak np. finanse, moda, czy fitness. Jest wiele zdolnych osób, które chciałyby zaistnieć w internecie, ale przeszkadza im brak takiej wyraźnej specjalizacji. Jak sobie z tym radzisz? Jak znajdujesz tematy? Jak udaje Ci się to wszystko zgrabnie łączyć w jedną całość? Masz na to jakąś strategię/filtr/metody, czy po prostu działasz spontanicznie?

Od lat zmagałem się z problemem nazwania tego, czym się zajmuję w Internecie. Niedawno znalazłem jednak określenie, które w 100% pozwala mi rozłożyć parasol nad moimi działalnościami. Jest to określenie lifestyle’owy blog ekspercki.

Uważam, że nazwa ta dokładnie opisuje to czym się zajmuję. Piszę przecież o strategiach na ogarnięcie życia, których tematyka jest często lifestylowa. W tekstach zamieszczam jednak sporo nauki, co sprawia, że są to materiały eksperckie.

Mój przykład pokazuje, że można prowadzić blog i pisać na nim na różne tematy. Dobrą strategią jest jednak utworzenie motywu przewodniego, który by te zagadnienia powiązał.

Przykładowo osoba, która zaczęła pisać na swoim blogu teksty na temat treningu piłkarskiego bez problemu może umieścić w nim materiały na temat treningu innych dyscyplin. Wspólny temat – trening – będzie zachowany.

Zobacz poprzedni wpis

Co o tym myślisz?

Skomentuj ten wpis

© 2018 Jacek Kłosiński. All rights reserved. Projekt graficzny: Wojciech Obuchowicz
Wykorzystujemy pliki cookies. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
Wyrażam zgodę