Prawo Parkinsona

P

Załóżmy, że dostajesz cały dzień na wykonanie zadania, które wymaga co najwyżej godzinki roboty. W jakiś magiczny sposób praca się rozciąga i zajmuje znacznie więcej niż powinna. Zamiast trwać godzinę, wypełnia cały dzień, który masz do dyspozycji.

Na pewno nie raz coś takiego ci się przytrafiło, ale czy wiesz, że to zjawisko ma swoją nazwę? Nazywa się Prawem Parkinsona.

Brytyjski pisarz i historyk Cyril Northcote Parkinson (nie ten od choroby Parkinsona) opisał je w 1955 roku jako krytykę biurokracji i urzędników, którzy mogliby pracować bardziej efektywnie gdyby mieli większy rygor czasowy i dyscyplinę.

Od teraz, za każdym razem kiedy ociągasz się z jakimś zadaniem, bo masz na nie za dużo czasu, pomyśl, że pracujesz jak leniwy brytyjski urzędnik z ubiegłego wieku. 😉

I co z tego?

  • Czy planując czas na wykonanie zadania oceniasz realistycznie, czy może na podstawie tego, ile czasu masz do dyspozycji? Czy gdyby czasu było mniej, to dałoby się to zadanie wykonać z taką samą skutecznością?
  • Czy nie przeciągasz zbyt długo jakiegoś zadania tylko dlatego, że jego wykonanie nie jest pilne?

I co dalej?

komentarze

Mój dziennik

To jest zakładka mojego bloga przeznaczona na bardzo krótkie wpisy. Zbieram ciekawe informacje, kompresuję je i podaję Ci jako gotowe inspiracje.

Wróć do głównej strony bloga

Zostań w kontakcie