Dawno nie było Cię w pracy, martwię się

Wszyscy od rana siedzimy w biurze, ale Twoje miejsce znowu jest puste. Kiedy do nas wpadniesz?

Możesz narobić sobie wstydu na różne sposoby, ale przewidywanie przyszłości jest na pewno jednym z tych bardziej niedocenianych. Stań na środku, zacznij opowiadać o tym, co stanie się za kilka lat i patrz jak dzieje się dokładnie odwrotnie. Przykłady?

Bill Gates w 1981 roku ogłosił, że nikt nigdy nie będzie potrzebował więcej niż 637KB pamięci w swoim komputerze, a niejaki Alex Lewyt w 1955 roku zapowiadał, że odkurzacze napędzane energią atomową będą w ciągu 10 lat standardem w każdym domu.

Jak łatwo się domyślić, kreatywna praca też ma swoje prognozy.

Legendarny ekonomista John Maynard Keynes przewidywał, że do 2030 roku przeciętny człowiek będzie pracował maksymalnie 15 godzin tygodniowo. Musimy poczekać jeszcze kilka lat, ale póki co jesteśmy od tego bardzo daleko.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju szacuje, że statystyczny Polak pracuje każdego tygodnia przez ok. 37 godzin, co daje nam wysokie miejsce w czołówce najdłużej pracujących narodów.

Zobacz ile średnio pracują mieszkańcy krajów należących do OECD

Praca, która nie daje efektów

Ale skoro tyle pracujemy, to dlaczego wyniki naszej gospodarki są gorsze niż np. te Niemców, którzy pracują tylko 28 godzin w tygodniu?

Ciekawą odpowiedź sugeruje… Woody Allen, który stwierdził, że 80% jego sukcesu to samo pojawianie się w pracy. Na dosłownym poziomie brzmi to absurdalnie, ale jeśli bardziej się nad tym zastanowimy, tak samo jest z każdym z nas. Widać to na każdym kroku.

Dziś na siłownię, do której chodzę wleciał zdenerwowany gość. Kolega zapytał go co się stało, a ten odpowiedział, że chciał sobie w biurze rozpisać dietę, ale ciągle przeszkadzał mu jakiś klient.

Słowo praca powinno być więc często umieszczone w dużym cudzysłowie. Siedzimy przy biurku, wyglądamy na zajętych, ale tak naprawdę nie ma nas w pracy, bo zajmujemy się tysiącem innych rzeczy.

To nie tak, jak myślisz

Jeśli wydaje Ci się, że Ciebie to nie dotyczy, to masz rację. Wydaje Ci się.

Laura Vanderkam, autorka książki 168 Hours: You Have More Time Than You Think, zbadała na ile deklaracje tego, ile pracujemy pokrywają się z rzeczywistością. Okazało się, że praktycznie każdy uczestnik eksperymentu przeszacowywał swój faktyczny czas pracy. Zdarzało się, że osoby, które deklarowały przepracowane 50 godzin tygodniowo, na swoje zadania poświęcały nawet tylko połowę tego. Nie dlatego, że ktoś oszukiwał albo chciał się popisać. Ci ludzie po prostu nie byli tego świadomi.

U mnie było podobnie. Dopiero kiedy zacząłem mierzyć co i jak długo robię, zauważyłem jak trudno jest faktycznie przepracować te 7-8 godzin dziennie. Po kilku latach eksperymentów wiem, że kiedy zaczynam o 9:00, a kończę ok. 16:00, bardzo produktywny dzień to ok. 5 godzin poświęconych wyłącznie na pracę. Pozostały czas zabierają przerwy, posiłki, rozproszenia, wyjścia do sklepu itp.

Tak – to aż tak duża dysproporcja. Uważam się za osobę dosyć mocno zdyscyplinowaną i zmotywowaną, a i tak spora część mojego czasu pracy przelatuje mi przez palce. Nie dlatego, że robię coś źle, ale dlatego że po prostu 8-godzinny dzień pracy to mit. Określa ile czasu staramy się pracować albo ile powinniśmy (np. zdaniem naszego szefa), ale nijak się to ma do rzeczywistej pracy.

Ale tak naprawdę co z tego?

Jeśli praca to dla Ciebie przykry obowiązek i chcesz po prostu wysiedzieć tyle, ile ktoś od Ciebie oczekuje, to o czym piszę pewnie w ogóle nie zrobi na Tobie wrażenia. Ba, pewnie nawet nie chciało Ci się doczytać do tego miejsca. ;)

Jeśli jednak masz np. własna firmę albo po prostu w pracy chcesz się realizować i rozwijać, marnowanie czasu potraktujesz jako problem do rozwiązania. Co możesz z tym zrobić?

1. Mierz swój czas

Mierzenie swojego czasu pracy to dla jedna z najlepszych zawodowych zmian, które wprowadziłem. Dopiero kiedy mierzysz, widzisz ile czasu tracisz i które miejsca są za to najbardziej odpowiedzialne. Możesz dzięki temu wyciągać wnioski i reagować.

Przeczytaj więcej o moich sposobach na mierzenie czasu, pisałem o tym jakiś czas temu.

2. Nie rób sobie ciśnienia

Matthew Kelly, w książce The Long View przekonuje, że „ludzie przeceniają to, ile są w stanie zrobić w ciągu jednego dnia i nie doceniają tego, ile są w stanie zrobić w miesiąc”. Totalnie się z tym zgadzam.

8-godzinny dzień pracy to dosyć sztuczny pomysł, który powstał dawno temu, w świecie zdominowanym przez fabryki i pracę taśmową. To nie do końca pasuje do wielu kreatywnych zawodów. Nasza praca wymaga skupienia, świeżych pomysłów, spostrzegawczości i wielu innych zdolności poznawczych, które bardzo trudno jest utrzymać przez kilka godzin.

Nie rób sobie wyrzutów, że przez pełne 8 godzin nie możesz się skoncentrować. To normalne. Skup się na długim okresie i systematyczności. Nie przeceniaj tego, ile możesz (albo musisz) zrobić w ciągu jednego dnia.

3. Nastaw się na jakość

Godzina pracy w skupieniu nad jednym zadaniem jest lepsza niż dwie przerywane powiadomieniami i przeskakiwaniem pomiędzy różnymi wątkami. Doskonale opisał to Cal Newport w książce Deep Work. Rozwój technologii sprawia, że coraz trudniej jest nam się skupić, a z kolei ta praca, która bazuje na skupieniu, jest coraz cenniejsza.

Nie mam wyrzutów sumienia jeśli danego dnia przepracowałem np. tylko cztery godziny, jeśli wiem, że w pełni skoncentrowałem się w tym czasie na ważnym dla mnie temacie. Teoretycznie mógłbym na siłę wysiedzieć jeszcze 2-3 godziny, ale wiem że jakość tej pracy byłaby już znacznie gorsza. Wolę odpocząć i następnego dnia przepracować pełen energii kolejne 4-5 godzin.

Podsumowując

Z pracą jest trochę jak z odchudzaniem. Często nie zdajesz sobie sprawy z tego gdzie popełniasz błędy, dopóki nie podliczysz zjadanych kalorii. Dopiero kiedy zaczynasz mierzyć, kontrolować i wybierać świadomie, zauważasz efekty.

Twoje zadania też mają swoją „kaloryczność”. Nie oczekuj wielkich efektów, jeśli cały dzień opychasz się batonikami. Postaw na jakość i po prostu zacznij częściej pojawiać się we własnej pracy.

Co o tym myślisz?

Skomentuj ten wpis

© 2018 Jacek Kłosiński. All rights reserved. Projekt graficzny: Wojciech Obuchowicz
Wykorzystujemy pliki cookies. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
Wyrażam zgodę