Jak wykorzystać w biznesie opowiadanie historii

Dobra historia to już nie tylko stały punkt spotkań ze znajomymi. Storytelling na dobre wpisał się w realia biznesowe. Dlaczego warto opowiadać historie i jak najlepiej wykorzystać to narzędzie?

Wyobraź sobie, że za bezcen kupujesz stertę rupieci. Odwiedzasz pchle targi, antykwariaty i sklepy ze starociami, łowisz najtańsze rzeczy za przysłowiową złotówkę. Potem zapraszasz pisarzy, copywriterów, znajomych z lekkim piórem i prosisz żeby dla każdego przedmiotu wymyślili poruszającą opowieść, która sprawi że nabierze on drugiego życia. W tej odświeżonej formie wystawiasz swoje łupy na sprzedaż. Jak myślisz, o ile wzrośnie ich wartość?

Sygnificant Objects

Taki sam eksperyment, zatytułowany Sygnificant Objects, przeprowadzili Joshua Green i Rob Walker. Kolekcja mało przydatnych rzeczy o łącznej wartości $128,74 została opisana w poruszający i ciekawy sposób, a następnie wystawiona na sprzedaż. Łączny zysk wyniósł $3615,51. Same historie sprawiły, że przedmioty były warte ponad 28 razy więcej!

 

 

Moda na historie

Historie towarzyszą nam od tysięcy lat, ale tak naprawdę dopiero niedawno zaczęliśmy powszechne wykorzystywać je w marketingu i komunikacji biznesowej.

Zawsze kiedy tworzysz stronę internetową, prezentację na spotkanie, wysyłasz ofertę do klienta, czy CV do potencjalnego pracodawcy wysyłasz komunikat. Swoje pomysły, atuty i argumenty możesz przedstawić na rozmaite sposoby, ale nie każdy przekaz wywoła u odbiorcy takie wrażenie, na którym Ci zależy. Liczy się więc nie tylko sucha informacja, ale też forma jej podania. Warto wiedzieć jak skutecznie opowiadać.

Tę zależność zauważa coraz więcej firm. Korporacja 3M oficjalnie zabroniła swoim pracownikom używania nudnych slajdów z listą wypunktowaną. Zamiast tego zorganizowała szkolenia z opowiadania ciekawych historii. P&G zatrudnia Hollywoodzkich scenarzystów, a Motorola organizuje dla menedżerów zajęcia z improwizacji teatralnej.

 

 

Dlaczego opowiadanie historii jest tak skuteczne?

Ciekawe historie nas przyciągają. Uwielbiamy ten rodzaj komunikacji. Dlaczego?

Badania pokazują, że w trakcie nudnej prezentacji, która opiera się wyłącznie na suchych faktach, w naszych mózgach aktywują się jedynie ośrodki odpowiedzialne za dekodowanie słów i rozumienie języka. Jeśli jednak te same informacje ubierzemy w historię, mózg reaguje zupełnie inaczej – zachowuje się tak, jakby rzeczywiście przeżywał opisywane wydarzenia. Jeśli ktoś opowiada nam o wspaniałej wycieczce czujemy się przyjemnie, jeśli słuchamy czegoś wstrząsającego jesteśmy spięci. Historia zaprzęga cały nasz mózg do działania. Jesteśmy pobudzeni i aktywni. Chcemy wiedzieć co będzie dalej.

Co ciekawe, badania pokazują także, że pomiędzy mózgiem osoby opowiadającej i słuchacza powstaje pewnego rodzaju synchronizacja. Aktywują się u nich te same obszary. Dzięki historii możemy przeżywać coś wspólnie, dzielić się emocjami i budować dzięki temu znacznie głębsze relacje.

 

 

Jak wykorzystać historie?

Storytelling jest tak popularny między innymi dzięki swojej uniwersalności. Dobra historia sprawdzi się praktycznie w każdej sytuacji. Poniżej podpowiadam kilka możliwych zastosowań, które możesz wykorzystać:

Case study

Opisy realizacji i studia przypadków to chyba najpopularniejszy sposób opowiadania historii w biznesie. Zamiast tworzyć listę usług, pokaż co i jak udało ci się zrobić dla innych. Jak przebiegała współpraca, jakie były największe wyzwania, jakie były zwroty akcji, problemy i największe sukcesy? Jakie było zakończenie, co się zmieniło?

Przykład: Zobacz jak o swoich realizacjach opowiada agencja Fantasy Interactive.

ficom

 

 

Jak założono firmę

Dlaczego powstała twoja firma? Co doprowadziło cię do momentu, w którym jesteś? Jakie były najważniejsze wydarzenia na tej drodze? Dzięki stojącej za marką historii przedsiębiorstwo staje się czymś więcej niż tylko formalną organizacją. Stoją za nią ludzie ze swoimi ambicjami, marzeniami, ale też problemami.

Przykład: zobacz jak o swojej historii opowiada marka Tołpa:

nazwa tołpa nie została przez nas wymyślona w trakcie gorącej dyskusji. Ani burzy mózgów. To nazwisko profesora, bez którego nie byłoby naszych kosmetyków. Jest on dla nas autorytetem.

Stanisław Tołpa na uniwersytet zawsze przybywał punktualnie. Szedł ubrany w garnitur. Pełen energii. Nie jeździł samochodem, chociaż posiadał prawo jazdy. A sale, w których prowadził wykłady z biologii, były wypełnione po brzegi zanim jeszcze zaczął mówić. Studenci go uwielbiali. Bo tylko on uczył ich tego, jak wytrwale dążyć do celu. Przekonywał, że nigdy nie należy się poddawać. Opowiadał również o swoim największym marzeniu – ekstrakcie z torfu o wyjątkowych, regenerujących właściwościach.

pomimo wielu niepowodzeń Stanisław Tołpa nigdy nie zmienił się w chłodnego, sceptycznego profesora, który przed codziennymi problemami chowa się za naukową terminologią. Chciał być blisko ludzi. Poświęcał cały swój czas, by pomóc sobie i innym. Dzięki niezwykłej determinacji, po wielu latach badań udało mu się stworzyć wreszcie wymarzony ekstrakt. Podstawowy składnik naszych kosmetyków, który wzmacnia odporność, przyspiesza regenerację organizmu i poprawia kondycję skóry.

Podsumowanie zawodowe

Pisanie swojego zawodowego bio to dla wielu osób mordęga. Bardzo trudno pisze się o samym sobie i z reguły kończy się na liście suchych faktów, takich jak doświadczenie, czy zainteresowania. Tymczasem nie musimy odbiorcom wcale podsuwać pod nos bezpośrednio wniosków. Nawet prosta historia może skutecznie opowiedzieć kim jesteś.

Przykład: zobacz jak pisze o sobie samym znany bloger Pat Flynn:

I graduated from college with an architecture degree and went to work for an amazing architectural firm as a Job Captain. I was thriving in my career and had no plans to leave it—but there are some parts of life we can’t control.

The downturn in the economy hit my industry hard. In 2008, just a few months before my wedding, I was laid off from my job.

The real power I found during that time was that I could take control of my future. Running an online business built around passive income allowed me to spend more time with my new wife—and shortly afterward, our first child—and I wanted to share the techniques I learned with other people in similar situations.

Sposób użycia

Jeśli sprzedajesz poduszki nie pokazuj jedynie zdjęcia produktu na białym tle. Umieść swój produkt w kontekście. Opowiedz obrazem i słowami jak towarzyszy na co dzień klientom, jak z niego korzystają, jak zmienia on ich życie i co im daje.

Przykład: Bonobos opowiada o swoich produktach poprzez opisanie konkretnego problemu i ich sposobu na jego rozwiązanie:

bonobos

 

Praca od kuchni

Twoja codzienna praca to idealny materiał na historię. To, co tobie wydaje się nudne i powszednie dla odbiorców z zewnątrz może być ciekawym doświadczeniem. Nie bój się pokazywać materiały „od kuchni” i opisywać drogę, która doprowadziła cię do poszczególnych rozwiązań.

Przykład: zobacz jak o swojej pracy nad projektem lampy opowiada IKEA:

Jak opowiadać dobre historie?

Nie masz lekkiego pióra i tworzenie ciekawej historii przychodzi ci z trudem? Okazuje się, że sukces zależy od zastosowania odpowiedniego schematu.W kolejnych wpisach podpowiem ci kilka sprawdzonych metod, które pozwolą w łatwy sposób generować wciągające opowieści. Zapisz się do newslettera poniżej, żeby niczego nie przegapić:

 

Darmowy ebook!

Opisałem 39 sposobów na ułatwienie kreatywnej pracy. Chętnie wyślę Ci ten materiał za darmo. Wystarczy, że zapiszesz się do mojego newslettera:

  • Ale mnie wyczułeś :)
    Właśnie przed chwilą opublikowałem najdłuższy storytelling na blogu. Ciekawe ile osób zanudzę a ile nowych przyciągnie :)

  • Ciekawy artykuł! Przechadzając się po blogosferze nie raz natknęłam się na dyskusje, w których to właśnie historia autora była bardziej angażująca dla czytelników, niż sam produkt prezentowany w poście. Przykładowo kampania biżuterii na pewnym blogu, gdzie wszyscy dużą rolę przywiązywali nie do samego pierścionka, ale właśnie do jego historii – przekazywania go z pokolenia na pokolenie.

  • Od czasów liceum (od 10 lat) interesuje mnie przenikanie się reportażu i literatury pięknej. Teraz zajmuję się nauką i popularyzacją nauk przyrodniczych, głównie biotechnologii i mikrobiologii. Chciałabym, aby moje teksty były jednocześnie literaturą faktu, ale i literaturą piękną. Boję się, że to „nie chwyci”, ale czy nie chwyci, to się nie dowiem, bo ciągle boję się spróbować. Uwielbiam opowiadać historie, ale kiepsko zmyślam. Może Twoje kolejne teksty mnie ośmielą i zdopingują :)

  • Mam tendencję do przeciągania – wydaje mi się, że wszystko, o czym mówię, przeciąga się w nieskończoność, bo w trakcie mówienia do głowy wpada mi dodatkowe 10 wątków. Na szczęście na piśmie da się to korygować :)

    Świetny tekst i na pewno sprawił, że już nie mogę się doczekać następnego! Pozdrawiam :)

  • Katarzyna Berska

    Próbowałam znaleźć na stronie wyszukiwarkę i wpisać „storytelling”, ale nie znalazłam ;) Noc jeszcze młoda, czeka mnie lektura wielu postów :D

    • Wyszukiwarkę pewnie z czasem dodam, ale polecam też po prostu google na zasadzie „klosinski.net+słowo kluczowe”. ;)

  • Alf

    Ten artykuł i statystyki wzrostu ceny przypominają mi jak bardzo prole są durne. Wierzą w każdą opowiedzianą historyjkę.

Zobacz też:
Zobacz też: