16 rzeczy, o których warto pamiętać tworząc stronę internetową

Znajdziesz tutaj rady, narzędzia i metody, które pomogą Ci zaplanować, zaprojektować i przetestować stronę internetową.

Dobra strona internetowa to dla wielu firm podstawa biznesu. Jej stworzenie nie jest jednak proste. Przydaje się wiedza z rozmaitych dziedzin – od psychologii, przez design, aż po programowanie.

O tym jak stworzyć skuteczną i ciekawą witrynę można by napisać obszerną książkę. To temat złożony i wymagający znajomości aktualnych trendów. Postaram się ułatwić Ci to trudne zadanie.

W tym poradniku opisałem 16 uniwersalnych elementów, które warto wziąć pod uwagę, zarówno w momencie tworzenia nowej strony internetowej, jak i przy ulepszaniu już istniejącej.

Znajdziesz tutaj:

  • porady
  • przydatne narzędzia
  • statystyki
  • gotowe do zastosowania metody

Na końcu artykułu dostępna jest też praktyczna lista kontrolna.

Przyjemnego czytania i owocnej pracy. :)

 

 

1

Od czego zacząć?

No właśnie, ale czy w ogóle powinniśmy zaczynać od stworzenia strony? Kiedy mamy do czynienia z powstawaniem nowej marki, często pojawia się pokusa żeby zadbać najpierw o swoją obecność online. Tak naprawdę zanim gotowe będzie cokolwiek innego.

W pewnym sensie to zrozumiałe – chcemy wejść na rynek, ruszyć ze sprzedażą albo po prostu rozpocząć życie naszej marki. Do tego w wielu wypadkach potrzebna jest najbardziej strona internetowa.

Skutkuje to jednak z reguły tym, że naszą witrynę musimy szybko zmieniać, bo zaraz po jej uruchomieniu zdajemy sobie sprawę z tego jak wielu rzeczy nie wzięliśmy pod uwagę i jak wiele elementów nie odpowiada naszym potrzebom.

Najpierw strategia

W przypadku tworzenia nowej marki, warto zacząć od gruntowego przemyślenia sposobu w jaki powinna się ona komunikować, określenia wartości jakie ma reprezentować, skojarzeń które ma wywoływać itd.

Strona internetowa to tak naprawdę jeden z wielu nośników wizerunku firmy i w tym kontekście niewiele różni się np. od ulotki, folderu, czy wizytówek. Powinna wyrażać styl i charakter marki tak samo, jak wszystkie pozostałe materiały.

Musimy najpierw określić jakie wrażenie chcemy wywołać i do tego dostosować dalsze działania. Jeśli chcemy żeby nasza firma kojarzyła się np. z tradycją i bogatą historią, nasza strona powinna być do tego dopasowana.

strategia

Jeśli jeszcze odpowiednio tego nie przemyśleliśmy, warto cofnąć się o jeden krok i dobrze zaplanować strategię budowania wizerunku marki, a dopiero w dalszej kolejności tworzyć naszą wizytówkę w sieci.

2

Zdefiniuj odbiorców

Kiedy mamy już konkrety pomysł na komunikację albo chcemy np. odświeżyć już istniejącą stronę internetową, pierwszym krokiem, który należy wziąć pod uwagę, jest zdefiniowanie tego, kim są jej użytkownicy.

Wiem, że większość z nas chciałaby, żeby nie było tutaj ograniczeń i odwiedzało nas jak najwięcej osób. Pamiętaj jednak – to, że na stronę może wejść każdy, nie oznacza, że musimy ją tworzyć tak, żeby podobała się każdemu.

Jeśli będziemy starali się zadowolić wszystkich, jest duża szansa, że tych, na których naprawdę nam zależy, w pewnym stopniu pokrzywdzimy albo strona nie będzie odpowiadała wystarczająco ich potrzebom.

Znając grupę docelową i jej oczekiwania, będziemy wiedzieli na jakie problemy nasza strona powinna odpowiadać.

Jak zdefiniować odbiorców?

Warto zacząć od podzielenia odbiorców na tzw. segmenty, czyli jednorodne, dosyć konkretne grupy. Starajmy się zawężać. Od grupy docelowej określonej jako „kobiety”, dużo lepsze są trzy segmenty opisane np. jako „młode matki”, „studentki” i „gospodynie domowe”.

Jedna strona internetowa może oczywiście odpowiadać na potrzeby wielu różnych grup (i nie ma w tym niczego złego), ale nie warto podchodzić do tego zbyt szeroko. Powinno zależeć nam na tym, żeby naszych potencjalnych gości możliwie dokładnie konkretyzować, opisać i poznać ich potrzeby.

Stwórz persony

Techniką, która bardzo pomaga w opisaniu grupy docelowej są persony.

Wspomniałem wcześniej o „grupie docelowej”, „użytkownikach” albo „segmencie”, a to wszystko brzmi dosyć chłodno i mało przyjaźnie. A przecież mówimy o ludziach, a nie suchych statystykach i liczbach.

W takiej sytuacji pomaga stworzenie dla każdej grupy odbiorców charakterystycznej postaci, czyli właśnie tzw. persony. Wybieramy jej imię, nazwisko, zdjęcie, zawód, zainteresowania itd. Innymi słowy opisujemy tak, jak by była osobą siedzącą tu i teraz, obok nas.

Przykładowo, dla naszej grupy odbiorców, którą określiliśmy jako „młode matki”, możemy stworzyć personę Joasi Bartkowskiej, która mieszka w Warszawie i rok temu urodziła małą Zosię. Joasia wraca teraz po urlopie macierzyńskim do pracy, w związku z czym szuka produktów, które nasza strona może jej zapewnić.

Postarajmy się wczuć w sytuację naszej bohaterki. Zastanówmy się jakie może mieć problemy, co jest dla niej ważne, czego może szukać na takiej stronie jak nasza.

To może wydawać się trochę niepotrzebną lub mało poważną zabawą, ale naprawdę pomaga w lepszym zrozumieniu potencjalnych odbiorców. Taki opis jest dużo bardziej plastyczny, pobudza wyobraźnię i ułatwia empatię, co okaże się bezcenne na wielu dalszych etapach.

Przydatne narzędzie

Na stronie xtensio.com dostajemy do dyspozycji wiele przydatnych darmowych arkuszy. Jednym z nich jest szablon persony. Dzięki prostemu wizualnemu edytorowi możemy szybko przygotować opis przedstawicieli naszej grupy docelowej. Wystarczy założyć konto.

xtensio_persona Szablon persony na stronie xtensio.com

 

3

Określ cel dla strony

Teraz pora, żebyśmy zdefiniowali cel dla naszej strony. Oczywiście, jak to często bywa, samo tworzenie witryny bywa głównym celem jej powstania. Przecież w pewnym sensie „nie wypada” już nie mieć własnej strony internetowej, prawda? Warto być jednak bardziej konkretnym.

Nasz serwis będzie skuteczniejszy, kiedy na samym początku jego tworzenia zdefiniujemy wyraźny cel, który ma realizować. Ten główny priorytet powinien mieć wpływ na całą konstrukcję i zawartość.

Inaczej zaprojektujemy stronę, która ma tylko opowiadać o naszej ofercie, ale nie będzie można niczego tam kupować, a inaczej podejdziemy do tworzenia serwisu połączonego ze sklepem internetowym, gdzie głównym celem będzie zachęcenie odwiedzających do tego, żeby dodali coś do koszyka i dokonali płatności.

Możliwych celów może być wiele, np.

  • pozyskanie danych,
  • zgoda na przesłanie oferty,
  • kontakt z konsultantem,
  • pobranie materiałów,
  • założenie konta

Jeśli nie wiemy, co tak naprawdę chcemy osiągnąć i jaki cel strona ma realizować, dużo trudniej jest ją poprawnie skonstruować.

Warto wyznaczyć sobie taki priorytet zarówno dla całej strony globalnie, jak i dla każdej z podstron osobno. Podstrona z kontaktem ma przecież nieco inne zadanie, niż zakładka z opisem naszego zespołu.

4

Zastanów się nad strukturą

Zanim zabierzemy się za kolejne zadania, warto dokładnie zaplanować konstrukcję strony i jej zawartość. Tutaj także sprawdzi się metoda „od ogółu do szczegółu”.

Najpierw wypisujemy wszystkie informacje oraz elementy, które są niezbędne i stanowią rdzeń serwisu. Później rozdzielamy je i grupujemy, dzięki czemu powstaje, tzw. mapa strony.

To w pewnym sensie jej spis treści. Tak jak książki mają tytuły, rozdziały, podrozdziały itd., tak samo nasza strona powinna mieć główne, najważniejsze sekcje i, w zależności od stopnia rozbudowania oraz typu naszych informacji, dalsze stopnie zagłębienia.

mapa_strony-01 Przykład bardzo prostej mapy strony

Najlepiej rozrysować to w formie drzewa, które będzie pokazywało hierarchię i wizualnie określało zależności pomiędzy poszczególnymi fragmentami.

Przydatne narzędzie

Do tworzenia mapy strony możesz wykorzystać któreś z popularnych narzędzi pomagających wizualizować mapy myśli. Jednym z nich jest Coggle, dzięki któremu szybko rozrysujesz nawet bardzo skomplikowaną strukturę.

5

Przemyśl nawigację

Ze strukturą ściśle związana jest nawigacja strony, czyli to, w jaki sposób odbiorca będzie się po niej poruszał, przechodził pomiędzy podstronami i znajdował informacje.

Dzięki poprzedniemu krokowi posiadamy przemyślaną strukturę i znacznie łatwiej jest nam teraz zaplanować to, w jaki sposób będziemy po treści oprowadzali naszych odbiorców.

Warto mieć tutaj na uwadze zjawisko psychologiczne nazywane klątwą wiedzy. To błąd w podejściu polegający na tym, że bardzo trudno jest nam wczuć się w perspektywę osoby, która nie wie tego, co my. Wiedza staje się w pewnym sensie przekleństwem, które przeszkadza nam zrozumieć ludzi, które jej nie posiadają.

Jako twórcy strony doskonale znamy jej zawartość i wiemy jak się po niej poruszać. Rozumiemy przecież mechanizm, który sami stworzyliśmy. Odbiorca jednak tej wiedzy nie posiada. Warto skupić się na tym, żeby wczuć się w jego rolę.

Czy nasz gość, widząc serwis po raz pierwszy, będzie w stanie znaleźć rzeczy, które go interesują w ciągu maksymalnie kilku sekund?

Kiedy projektujemy nawigację i mamy w głowie pomysł na np. rozbudowane i kreatywne menu, zapytajmy o zdanie odbiorców, którzy widzą je po raz pierwszy.

Sprawdź czy:

  • zrozumieli od razu mechanizm działania?
  • byliby w stanie bez większych instrukcji korzystać z naszej strony?
  • znaleźliby informacje, które chcemy im przekazać?

Warto wyłapywać ewentualne błędy w naszym myśleniu, konfrontować i cały czas mieć z tyłu głowy grożącą nam „klątwę wiedzy”.

6

Stwórz makietę

Do procesu tworzenia strony warto włączyć także etap nazywany makietą. Makieta, tak jak w przypadku makiet budynków, to robocza, bardzo uproszczona wersja serwisu internetowego. W pewnym sensie jego szkic.

Zanim zaczniemy projektować grafikę lub rozpoczniemy jakiekolwiek prace programistyczne, warto wstępnie rozrysować każdą zakładkę i przemyśleć jej zawartość.

Może w tym pomóc chociażby kartka papieru, na której dosłownie prostokątami zaznaczymy rozmieszczenie zdjęć, nagłówków, tekstu, przycisków, formularzy i wszystkich innych elementów.

Przydaje się to szczególnie w sytuacji, w której pracujemy nad serwisem w większym zespole, ponieważ łatwo w ten sposób konfrontować pomysły oraz weryfikować je z potencjalnymi odbiorcami.

Jeśli chcemy np. umieścić przycisk z lewej strony formularza, to nam może wydawać się to intuicyjne i naturalne, ale kiedy przygotujemy i pokażemy dalej taki wstępny prototyp, nasz odbiorca może powiedzieć, że oczekiwał tego elementu w zupełnie innym miejscu.

Zalety makiet

Dzięki makietom możemy na bardzo wczesnym etapie i bez dużej straty czasu wyłapywać błędy w myśleniu, a także weryfikować pomysły, testując które z nich są najlepiej odbierane.

To może wydawać się dodatkową, angażującą pracą, ale dobra makieta potrafi zaoszczędzić naprawdę masę czasu na późniejszych etapach. O ile w trakcie projektowania graficznego pewne rzeczy możemy stosunkowo łatwo poprawić, to już w momencie samego programowania niektóre zmiany są bardzo pracochłonne, kosztochłonne albo wręcz niemożliwe.

Zaletą makiet jest także oddzielenie warstwy wizualnej od koncepcyjnej. Na etapie myślenia o strukturze nie zastanawiamy się nad kolorami, zdjęciami, kształtami, ikonkami i dzięki temu możemy swobodnie skupić się na tym, co jest w tym momencie najważniejsze.

Przydatne narzędzie

Bardzo intuicyjne i łatwe w użyciu narzędzie do tworzenia makiet znajdziesz pod adresem: wireframe.cc. W zupełności wystarczy Ci do szybkiego szkicowania własnych pomysłów.

makieta_strony Prosta makieta stworzona w programie wireframe.cc

7

Uwzględnij sposób przeglądania internetu

Tworząc strukturę strony warto wziąć pod uwagę to, jak statystyczny internauta podchodzi do przeglądania strony internetowej. Nasz sposób odbioru treści interaktywnych, różni się wyraźnie od tego jak czytamy np. książki, czy przeglądamy gazety.

Internet jest medium znacznie szybszym. Tutaj nie mamy zbyt dużo czasu na przekonywanie, wzbudzanie zainteresowania czy zaufania. Nasz gość wchodzi na stronę i bardzo szybko ją skanuje. Przewija zawartość, sprawdza, czy znajdzie informacje, których szuka. Jest w tym wszystkim bardzo wybiórczy, wręcz wybredny. Kluczowe informacje, które chcemy przekazać, muszą być od razu bardzo wyraźne.

To, co ważne, powinno być oczywiste.

Z tego też powodu nie warto odbiorcy przytłaczać. Często chcemy na naszej stronie pokazać wszystko. Chcemy zadbać o to, żeby odbiorca uzyskał komplet informacji, bo wydaje nam się, że każda z nich jest ważna. Dla użytkownika jest tego jednak zbyt dużo. Wchodzi na stronę i podświadomie czuje, że poznanie i zrozumienie wszystkich informacji zajmie mu tyle czasu, że w ogóle nie próbuje tego zrobić.

Nawet jeśli mamy mnóstwo treści, a każde zdanie jest ważne i nie możemy niczego usunąć, trzeba zadbać o taką strukturę, która sprawi, że treść będzie przyjaźnie podana. Warto podzielić elementy na bloki, wyróżnić poszczególne sekcje i wprowadzić wyraźną hierarchię. Naszego czytelnika musimy poprowadzić za rękę.

8

Dopracuj teksty

Teksty to podstawa większości stron internetowych. Warto poświęcić sporo czasu, żeby były one naprawdę świetnie przygotowane.

Nie powinny być zbyt długie, przegadane, pełne banałów oraz niepotrzebnych zwrotów. Każdy pisze o tym, że ma wieloletnie doświadczenie i jest profesjonalny. Każda firma dynamicznie się rozwija, ma świetny zespół itd.

Nie musimy powielać tych kalek tylko dlatego, że widzimy je na większości stron. Nasze teksty powinny być napisane chwytliwie i wyróżniać się stylem.

Opowiedz historię

Storytelling jest jednym z wielkich trendów marketingowych, który w najbliższych latach będzie nadal się rozwijał. Wiele badań pokazuje, że historie są bardzo skutecznym narzędziem nie tylko wymiany informacji, ale także perswazji.

Historie działają na naszą wyobraźnię, budzą w głowie wspomnienia, możemy się z nimi utożsamiać. Sprawdzą się idealnie kiedy chcemy wywołać u naszych odbiorców emocje, a nie tylko przekazać im suche dane.

Podziel treść

Nie można także zapominać o podziale tekstów na odpowiednie fragmenty oraz dopracowaniu nagłówków, które umieścimy pomiędzy nimi.

Im dłuższy blok tekstu, tym mniejsza szansa, że ktoś będzie chciał go przeczytać.

Tak jak wspominałem wcześniej, odbiorca najpierw powierzchownie skanuje stronę. Przegląda bardzo ogólnie, przewija i ocenia, czy warto czytać dalej. Dopiero później, kiedy ta ocena będzie pozytywna, zaczyna wgłębiać się w szczegóły. Wyróżniające się nagłówki pozwalają szybko zorientować się w zawartości, a krótkie bloki sprawiają wrażenie łatwych do przeczytania.

Unikaj żargonu

Unikaj branżowego slangu i słów, które brzmią profesjonalnie, ale przy okazji odstraszają wiele osób. Pisz zrozumiałym językiem.

Kolejny raz warto pamiętać o „Klątwie wiedzy”. To, że my pracujemy w jakiejś branży od 10-20 lat, znamy ją na wylot i mam kontakt z branżowym słownictwem na co dzień, nie oznacza, że nasi odbiorcy mają tak samo. Słowa które, można określić jako profesjonalny slang staraj się zastępować innymi, bardziej uniwersalnym, zrozumiałymi dla większości osób.

Przydatne narzędzie

Jak sprawdzić czy nasz tekst jest wystarczająco zrozumiały? Możemy wykorzystać narzędzie jasnopis.pl. Po wklejeniu tekstu otrzymamy ocenę jego stopnia trudności oraz sugestie dotyczące ewentualnych zmian.

jasnopis jasnopis.pl pomaga tworzyć zrozumiałe teksty

9

Dopracuj skład tekstu

Z tekstem związana jest też ściśle sama typografia, czyli niuanse dotyczące doboru fontów i składu tekstu.

Nawet kiedy przygotujemy świetne, wciągające treści, nie wystarczy po prostu skopiować ich na naszą stronę. Warto zadbać też o odpowiedni wygląd tekstu, żeby czytało się go przyjemnie.

To bardzo częsty problem na większości stron internetowych. Wiele aspektów związanych z poprawnym składem tekstu jest lekceważonych i nie zwraca się na to specjalnej uwagi. Przez to nawet świetne treści są często odrzucane – odbiorcom po prostu nie chce się ich czytać.

Stopień pisma

Najczęstszym problemem jest rozmiar tekstu (nazywany stopniem pisma). Nie bójmy się większych liter, które dobrze czyta się nawet z dalszej odległości. Nikt nie lubi skupiać wzroku na akapitach napisanych drobnym maczkiem.

Interlinia

Tekst powinien w pewnym sensie „oddychać”. Nie może być za bardzo zbity, bo wtedy wygląda mniej zachęcająco. Im bardziej akapit się zlewa, tym mniej osób będzie chciało go przeczytać. Zadbaj o odpowiednie światło pomiędzy wierszami tekstu i zastosuj dosyć sporą interlinię.

Szerokość wiersza

Warto pamiętać o tym, żeby nie robić zbyt długich linijek tekstu. Ludzkie oko posiada ograniczony zakres tzw. fiksacji, czyli tego, jak szeroko może się poruszać od lewej do prawej strony bez naszego kręcenia głową. Im bardziej wzrok musi wędrować z jednego końca wiersza na drugi, tym szybciej się męczy. Przyjmuje się, że optymalnym zakresem dla ludzkiego oka jest około 80 znaków w wierszu.

Przykład

Poniżej zestawiłem ze sobą dwa teksty. Po lewej widzimy zbyt mały stopień pisma, długie wiersze, ciasną interlinię i brak wyraźnego podziału. Tekst po prawej przeczytalibyśmy znacznie chętniej.

Print

10

Wizualizuj

Tekst to oczywiście nie jedyna broń, którą posiadamy.

Jak wynika z analizy ponad miliona artykułów, którą przeprowadziło BuzzSumo, strony, które posiadają element graficzny co 75-100 słów są dwa razy częściej udostępniane w mediach społecznościowych.

Naprawdę warto wizualizować. Przeprowadzono wiele badań, które udowadniają, że opowiadanie obrazem podnosi nie tylko jakość estetyczną, ale także skuteczność naszych treści.

Mówi się, że mózg dekoduje elementy graficzne 60 000 razy szybciej niż tekst. Każdy z nas pewnie słyszał też powiedzenie, że jeden obraz jest warty 1000 słów. Ma to szczególne znaczenie w internecie, gdzie szybkość przekazywania informacji jest bardzo ważna.

Wszędzie tam, gdzie to możliwe, warto starać się mówić obrazem.

Postaraj się używać:

  • wykresów
  • ikon
  • zdjęć
  • infografik
  • filmów
  • animacji

Nasz przekaz będzie dzięki temu ciekawszy, szybszy, a także łatwiejszy w zapamiętaniu.

the-power-of-visual-communication-infographic

11

Ułatw kontakt

Komunikacja z osobami odwiedzającymi stronę będzie tym lepsza, im mniej będzie przypominała monolog, a im bardziej stanie się równorzędną dyskusją.

Dużo większe zaufanie wzbudza witryna, która umożliwia łatwy kontakt z jej twórcami, najlepiej w formie bezpośredniej i osobistej. Strona nie powinna być tylko okazją do przekazania własnych treści. Powinna także zapraszać do rozmowy.

Nie warto chować możliwości kontaktu wyłącznie za formularzem. Większe zaufanie wzbudza podanie imienia i nazwisko osoby kontaktowej, jej najważniejszych danych, a nawet umieszczenie zdjęcia.

Pamiętajmy też o tym, żeby z naszymi odbiorcami starać się pozostać w kontakcie. Skoro internauta już wszedł na naszą stronę i przyciągnęliśmy jego uwagę, szkoda byłoby to stracić.

Oprócz umieszczenia linków do profili w social media, warto umożliwić także zapisanie się do newslettera. Listę mailingową buduje się trudniej, ale daje ona dużo większe korzyści i możliwości niż kapryśne serwisy społecznościowe.

W zamian za zapisanie się do newslettera warto zaoferować określoną wartość. Mogą być to wszelkiego rodzaju zniżki, promocje, ale też np. wiedza podana w formie elektronicznej (ebook, video itp.).

Przykład

Poniżej widzisz wykres pokazujący wzrost liczby osób zapisanych do mojego newslettera. Czerwona strzałka pokazuje moment, w którym w zamian za subskrypcję zaoferowałem darmowego ebooka. Skok był gigantyczny.

wzrost_listy

12

Wzbudzaj zaufanie

Starając się wprowadzać kreatywne rozwiązania nie możemy zapominać o tym, żeby nasza strona wzbudzała zaufanie. Odbiorca nie może poczuć, że jego dane albo prywatność są zagrożone.

W internecie temat prywatności, cyberprzestępczości oraz różnego rodzaju wyłudzeń w ostatnich latach zyskał wyraźnie na sile. Jesteśmy coraz bardziej wyczuleni na to, co ktoś o nas wie, w jaki sposób śledzi nasze zachowania i jak to wykorzystuje.

Bądźmy bardzo ostrożni w pobieraniu danych i namawianiu do zostawiania prywatnych informacji. Musimy mieć pewność, że odbiorca dobrze to zrozumie i w tego typu momentach powinniśmy uzasadnić dlaczego o to prosimy.

13

Zadbaj o system zarządzania treścią

Kiedy projekt naszej strony jest gotowy i, po długiej pracy nad strukturą i grafiką, wreszcie nadaliśmy jej ostateczny kształt, możemy rozpocząć wdrożenie. W zależności od tego, o jakim rodzaju serwisu i funkcjonalnościach mówimy, ten etap może być stosunkowo prosty, jak i bardzo rozbudowany.

Jednym ze sposobów wdrożenia strony jest oparcie jej o tzw. CMS (Content Management System), czyli system zarządzania treścią. Jak sama nazwa wskazuje, jest to mechanizm, który umożliwia nam samodzielną edycję treści strony.

Dzięki niemu jej obsługa nie będzie wymagała od nas znajomości zaawansowanych technologii internetowych, języków programowania itp. Panel zarządzania treścią umożliwia samodzielną aktualizację strony, dodawanie zdjęć, tekstów, tworzenie nowych zakładek itd.

Takie rozwiązanie jest w większości stron bardzo przydatne, bo po pierwsze umożliwia aktualizację serwisu przez osoby, które nie mają doświadczenia w tworzeniu rozwiązań na potrzeby internetu, a po drugie zwiększa znacznie szybkość edycji.

Na rynku istnieje mnóstwo rozwiązań tego typu. Możemy posłużyć się systemem zarządzania treścią, który ktoś napisze dla nas od zera, idealnie pod nasze potrzeby. Będzie to droższe, bardziej czasochłonne i mniej elastyczne, ale szyte na miarę.

Oczywiście możemy też skorzystać z rozwiązań gotowych. Dzielą się one na komercyjne, gdzie musimy wykupić licencję na oprogramowanie, które już ktoś wcześniej stworzył i ewentualnie zapłacić za dostosowanie go do naszych potrzeb albo skorzystać z rozwiązań darmowych. Spośród tych drugich zdecydowanie najpopularniejszym systemem CMS jest WordPress.

Najpopularniejsze darmowe CMSy Najpopularniejsze darmowe CMSy

Nie da się jednoznacznie określić, które rozwiązanie jest najlepsze, ponieważ zależy to od wielu szczegółów i specyfiki naszego serwisu. Warto jednak pamiętać o tym, że system zarządzania treścią jest rzeczą, bez której późniejsza edycja strony będzie dużo trudniejsza.

14

Zadbaj o szybkość

Kiedy strona zaczyna już funkcjonować, powinniśmy zwrócić uwagę na szybkość jej działania. To między innymi jeden z czynników, który bierze pod uwagę Google w trakcie decydowania o tym, jaką stronę wyświetlić wyżej na liście wyników wyszukiwania.

Internet jest bardzo szybkim medium, w którym sekunda to masa czasu. Dosłownie każda milisekunda wczytywania się naszej strony może zniechęcić pewien odsetek ludzi.

Dobry serwer

Nie warto też przesadnie oszczędzać na serwerach. One także przekładają się na to, jak szybko wczytuje się nasza strona. Na rynku jest dostępna cała masa tanich, a często wręcz darmowych hostingów, ale nie warto ryzykować dla kilkudziesięciu złotych.

Polecam korzystać z rozwiązań przynajmniej ze średniej półki, które zapewnią odpowiednią szybkość działania i zagwarantują, że strona nie zostanie zablokowana przez to, że nagle odwiedziło ją sporo osób.

Ten problem spotkał mnie na początku istnienia mojego bloga. Miałem wtedy tani serwer za 50 złotych rocznie. Wydawało mi się, że to w zupełności wystarczy. Kiedy jeden z moich artykułów trafił na główną stronę serwisu wykop.pl, serwer nie wytrzymał i strona się nie wczytywała. Zamiast nowych czytelników miałem kryzys.

Przydatne narzędzie

GTmetrix to narzędzie, która pozwala w łatwy sposób przetestować szybkość naszej strony. Podpowiada też obszary, które możemy poprawić jeśli chcemy zwiększyć szybkość działania.

gtmetrix

15

Bądź mobilny

Jak pokazują ostatnie badania, aż 80% użytkowników internetu posiada smartfona. Niedawno urządzenia mobilne przegoniły komputery i globalnie większość osób korzysta z internetu za pośrednictwem urządzeń przenośnych. W Stanach Zjednoczonych ten odsetek wynosi aż 75%.

Responsywność strony, czyli jej zdolność do dostosowywania się do rozmaitych ekranów, jest jednym z priorytetów, na który powinniśmy zwrócić uwagę.

Wiele osób uważa wręcz, że projektowanie strony internetowej powinniśmy zacząć od urządzeń mobilnych. To tzw. trend mobile first. Zwolennicy tej metody przekonują, że ma to potwierdzenie m.in. we wspomnianych statystykach. Powinniśmy przecież priorytetowo traktować większość, a nie mniejszość odbiorców.

Oczywiście w zależności od tego o jakiej stronie mówimy i jaki jest charakter jej odbiorców, te proporcje mogą wyglądać nieco inaczej. Mojego bloga nadal większość osób ogląda za pośrednictwem urządzeń stacjonarnych i to urządzenia mobilne są w mniejszości. Globalny trend jest jednak odwrotny.

16

Testuj i sprawdzaj

Na samym końcu naszą stronę warto kompleksowo przetestować. Oprócz wspomnianego wcześniej poznania opinii osób postronnych, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka dodatkowych aspektów.

Przede wszystkim działanie strony warto przetestować na różnych urządzeniach i wariantach oprogramowania. Sprawdźmy jak nasz serwis wygląda na najpopularniejszych wersjach tabletów i telefonów. Nie zapominajmy też o przeglądarkach i systemach operacyjnych. Tutaj na pewno przyda się dostęp do statystyk wcześniejszej wersji strony, które podpowiedzą z jakich wersji sprzętu najczęściej korzystają nasi odbiorcy.

W internecie dostępnych jest też szereg różnorakich narzędzi do ogólnego testowania strony pod różnymi kątami, czy to walidacji, poprawności języka HTML, czy szybkości wczytywania się, ogólnej struktury, jest masa różnych mierników, wskaźników, które możemy badać.

Przydatne narzędzia do testowania stron internetowych:

  • Screenfly – pozwala sprawdzić jak wygląda nasza strona na różnych urządzeniach
  • Browser Shots – pozwala sprawdzić jak wygląda nasza strona w różnych przeglądarkach i systemach operacyjnych
  • Dead Link Checker – pozwala sprawdzić czy wszystkie linki na naszej stronie działają
  • Nibbler – ogólny test wydajności strony internetowej uwzględniający kilkadziesiąt różnych kryteriów

Bonus – Checklista

arkusz

Przygotowałem dla Ciebie dodatkowo arkusz kontrolny z listą wszystkich najważniejszych punktów poruszanych w artykule. Możesz go wydrukować i krok po kroku zweryfikować swoją stronę internetową. Po zapisaniu się do newslettera poprzez formularz poniżej, listę kontrolną wyślę Ci na maila.

Pobierz arkusz oceny strony internetowej

Twój email:

Zobacz też

Na blogu znajdziesz więcej artykułów pomagających w opracowaniu podstawowych materiałów niezbędnych w budowaniu każdej marki. Zobacz także te wpisy:

 

  • 高見彩乃

    Chyba już z 5 razy zapisałam się do twojego newslettera, żeby dostać coś w bonusie. Dobrze, że w zamian nie dostaję po 5 maili o tej samej treści :)

    Ps. Rozumiem praktykowanie zapisania się do newslettera do budowania sieci kontaktów, jednak zapisywanie się przed jedną osobę po x-razy do tego samego newslettera fajne nie jest. Może warto odwdzięczyć się tym, którzy się zapisali i przesyłać im bonusy od razu z newsletterem, zamiast tylko powiadamiać ich o nowych treściach?

    • Za każdym razem kiedy jest nowy bonus aktualni czytelnicy newslettera dostają go pierwsi, bez konieczności robienia czegokolwiek dodatkowego. :) Chyba nie czytasz dokładnie wiadomości. :) Nikt kto zapisał się raz na newsletter nie musi robić tego ponownie żeby dostać bonusy.

      • 高見彩乃

        Jeśli faktycznie tak jest, to upewnij się proszę Jacku, że twój system do wysyłania maili działa w 100% dobrze. Ja nie dostałam od ciebie żadnego maila z nowościami od jakiś trzech miesięcy. No chyba, że ciągłe zapisywanie się do newslettera wypisuje go z niego (co byłoby trochę dziwne?).

        • A sprawdzałaś też w takich folderach jak np. promocje albo nawet w spamie? Możesz też podesłać mi swojego maila na jacek@klosinski.net Sprawdzę, czy wiadomości do Ciebie dochodzą.

          • 高見彩乃

            Ok, zagadka rozwiązana. Wszystko było w spamie :<

            Chociaż nie mam pojęcia dlaczego nagle maile z newslettera zaczęły lecieć do spamu, a te ostatnie (m.in. do pobrania arkusza kontrolnego) nadal lądowały w głównej skrzynce odbiorczej skoro to wszystko zostało do mnie wysłane z jednego i tego samego maila – jacek@klosinski.net.

          • Czasami niestety tak jest. :( Systemy pocztowe umieszczają adresatów w spamie, np. w tedy kiedy nie otwierasz kilku wiadomości pod rząd od jednego nadawcy. Możesz dodać mnie do swojej książki adresowej w programie pocztowym. Wtedy na pewno pojawię się w głównej skrzynce.

          • 高見彩乃

            Ok. Dzięki za pomoc :)

  • Bardzo wartościowy wpis :)

  • WOW!
    Ogrom wiedzy i przydatnych informacji. Dziękuję i pozdrawiam!

  • Jacek , super wyczerpujacy post. Coraz bardziej przekonuje sie o tym, jak wazny jest ten punkt wyjscia: okreslenie celu i adresata, czyli grupy docelowej. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Tak, te dwa punkty to podstawa bo od nich zależy wszystko inne.

  • Wojtek

    Rzeczowo i prosto. Przydatna rzecz do podesłania klientowi na początku współpracy.

  • W idealnym dla mnie momencie ten tekst, własnie stawiam stronę i mogłam sprawdzić wszystko po kolei. Dziękuję!

    P.S. „Nie musimy powielać tych kalek” – ubawiłam się tą dwuznacznością. Bo zazwyczaj to naprawdę są… kaleki :D

    • Dopiero teraz zauważyłem dwuznaczność i ciężko mi będzie teraz o tym zapomnieć. ;)

  • Jacku, dzięki serdeczne za ten artykuł! Głowa mi paruje od ilości informacji, ale od razu biegnę przejrzeć narzędzia i strony, które polecasz :))))

  • Paweł Szostak

    Rewelacja. Serio – czegoś takiego potrzebowałbym, jakbym zakładał pierwszy raz stronę, a i teraz wyłapałem sporo ciekawych informacji. Dzięki! ;)

  • Fantastyczny tekst, z jednym zastrzeżeniem – piszesz, że w Internecie zwykle jedynie skanujemy tekst, a ja Twój przeczytałem od deski do deski. ;)
    Z pewnością skorzystam z rad przy przebudowie strony. Dzięki!

    • Chodzi mi o to, że NAJPIERW skanujemy i sprawdzamy czy warto. :)

      • Hehe, musze popracować nad czytaniem ze zrozumieniem :)
        Poprawię się. A tekst pierwsza klasa!

  • Bardzo dobre zestawienie dla osoby, która stawia pierwsze kroki. Dla siebie biorę szczególnie punkt 2 i narzędzie do budowania „persony”. Z ciekawości też potestuję jasnopis, bo zwięzłością w pisaniu nie grzeszę. Jasnością pewnie czasem również nie. :)

  • Świetny test. Pozwolił mi usystematyzować to, co wiedziałem (albo błąkało się w zakamarkach mojej głowy) od lat. Muszę to pokazać jednemu klientowi, którego od kilka lat namawiam na odświeżenie sklepu, ale uważa że nie ma takiej potrzeby a jednocześnie płacze, że nie ma klientów, że mało odwiedzin, że zero zaangażowania. Jego targetem są młodzi ludzie, którzy internetują z komórek, a strona jest jeszcze z czasów przedresponsywnych.

    • Właśnie dla takich jak Twój klient powstał głównie ten post. :) Może kogoś przekonam. ;)

  • Aleksandra Bomba

    Rewelka! Zrobiłam mnóstwo notatek, bo właśnie zakładam bloga i ta wiedza bardzo mi się przyda. Dziękuję :)

  • Warto też już na samym początku, na etapie tworzenia strony, zastanowić się, czy będzie ona pozycjonowania. Aktualnie struktura strony ma duże znaczenie w seo, więc jeśli później obudzimy się nagle z takim pomysłem, to bardzo prawdopodobne, że pojawią się dodatkowe koszty związane z wprowadzeniem zaleceń pod kątem pozycjonowania. Polecamy zapoznać się z elementami na stronie, których wielu mieć nie chce, a powinni :)
    https://widoczni.pl/blog/czego-nie-chcesz-miec-na-stronie-a-powinienes/

  • Świetny artykuł! Udostępniam!

  • Dobry tekst.
    Oj ilu webmasterów o tym zapomina. A potem okazuje się że cały nadrobiony czas z nawiązką jest marnowany na duże poprawki w fazie kodowania (co i tak w większości nie ratuje projektu)

  • Jacek dziękuję Ci za ten wpis. Absolutnie otworzył mi oczy na kilka elementów o których nie pomyślałam, a właśnie jestem w trakcie poszukiwania kogoś do zrobienia strony. Już wiem, że nie jestem do końca do tego przygotowana. Narzędzia, które też udostępniłeś to mistrzostwo!!! ślicznie Ci dziękuję :) <3 Już zdążyłam tekst puścić w świat, bo wszyscy powinni to przeczytać, którzy mają swoje strony :)

Zobacz też:
Zobacz też: