Jak wyznaczać cele, żeby łatwiej było je realizować

Planowanie wydaje się proste, ale bardzo łatwo jest popełnić błędy. Jak ich uniknąć i prawidłowo wyznaczyć cele?

Cele wyzna­cza sobie każdy, czę­sto nawet pod­świa­do­mie. Każdy chce się roz­wi­jać i osią­gać wię­cej. Można powie­dzieć, że pla­no­wa­nie to nie­ro­ze­rwalny ele­ment naszego życia. Wszy­scy mamy marze­nia, posta­no­wie­nia i przy­naj­mniej pod­sta­wową wizję tego, jak chcemy żeby wyglą­dała nasza przy­szłość.

To nie wystar­czy­

Po­sia­da­nie kon­kret­nego celu, to jed­nak zde­cy­do­wa­nie za mało. Mimo ambit­nych pla­nów, czę­sto nie udaje nam się zre­ali­zo­wać tego, co zakła­da­li­śmy. Powo­dów, które skła­dają się na te porażki jest cała masa, ale uwa­żam, że naj­waż­niej­szy pro­blem tkwi w samym spo­so­bie pla­no­wa­nia. W więk­szo­ści wypad­ków nasz cel oka­zuje się jedną wielką klapą dla­tego, że nie­po­praw­nie go sfor­mu­ło­wa­li­śmy i opi­sa­li­śmy.

Przez złe plany mam na myśli takie cele, jak:

  • „chcę schud­nąć”,
  • „rzu­cam pale­nie”,
  • „zostanę gra­fi­kiem”,
  • „nauczę się hisz­pań­skiego” itd.

Są one sfor­mu­ło­wane w spo­sób, który zna­cząco utrud­nia ich reali­za­cję. A przy­znaj­cie sami, że czę­sto podob­nie wygląda np. nasza lista nowo­rocz­nych posta­no­wień.

Jak wyzna­czać cele­

W tym wpi­sie sku­piam się na tym, jak popraw­nie wyzna­czać cele. Prze­ro­bimy teo­rię, ale zaj­miemy się też prak­tyką.

Na końcu czeka na Cie­bie spe­cjal­nie przy­go­to­wany arku­sz, za pomocą któ­rego pomogę Ci popraw­nie sfor­mu­ło­wać ważne dla Cie­bie plany.

Do­wiesz się:

  • dla­czego warto pla­no­wa­ć
  • jak dobrze wyzna­czyć cel
  • jak wyko­rzy­stać przy­go­to­wany przeze mnie arkusz do samo­dziel­nego pla­no­wa­nia

Opi­sane tutaj rady spraw­dzą się w wyzna­czaniu celów w życiu pry­wat­nym, zawo­do­wym, pla­no­wa­niu na wła­sne potrzeby, jak i dla innych osób, np. naszych pra­cow­ni­ków.

Żeby w pełni wyko­rzy­stać poten­cjał spo­so­bów, o któ­rych piszę, bar­dzo ważne jest zarówno prze­czy­ta­nie teo­rii, jak i poświę­ce­nie czasu na prak­tykę. Nie omi­jaj żad­nej z tych czę­ści. Je­śli nie­które z rad wyda­dzą Ci się w trak­cie czy­ta­nia zbyt ogólne, pamię­taj, że w arku­szu dowiesz się dokład­nie jak je wyko­rzy­stać. Z kolei sama prak­tyka, bez szer­szego wstępu, może nie wystar­czyć.

Zacz­nijmy jed­nak od tego, po co nam w ogóle pla­no­wa­nie.

 

 

Po co wyzna­czać cele?

Wiele osób nie lubi pla­no­wa­nia. Niek­tó­rzy wolą dzia­łać bar­dziej spon­ta­nicz­nie, cenią więk­szą swo­bodę i są otwarci na to, co nie­prze­wi­dziane. Oczy­wi­ście takie podej­ście zawiera w sobie sporo prawdy — nie da się wszyst­kiego prze­wi­dzieć i kon­tro­lo­wać przy­szło­ści. Two­rze­nie kon­kret­nych pla­nów przy­nosi jed­nak ważne korzy­ści.

Uła­twiasz sobie życie­

Z dobrym pla­nem jest nam po pro­stu znacz­nie łatwiej. Jeśli chcemy dotrzeć auto­bu­sem na drugi koniec mia­sta, możemy oczy­wi­ście podró­żo­wać spon­ta­nicz­nie, ale lepiej nam pój­dzie, kiedy znamy numery wła­ści­wych linii, czas odjazdu, nazwy przy­stan­ków i przy­go­to­wa­li­śmy drobne na bilet.

Znasz kie­ru­ne­k

Cele, jak sama ich nazwa wska­zuje, okre­ślają miej­sce albo stan, do któ­rego dążymy. Jeśli nie wiemy dokład­nie gdzie jest i jak wygląda nasza meta, to znacz­nie trud­niej jest nam na nią tra­fić. Oczy­wi­ście przy­pad­kiem, okrężną trasą, może nam się to udać, ale po co tra­cić czas i siły?

Masz moty­wa­cję­

Kiedy roz­po­czy­namy reali­za­cję celu, pierw­sze efekty moty­wują nas do dal­szego dzia­ła­nia. Jeśli widzimy jak nasz plan zaczyna się powoli reali­zo­wać, po pro­stu bar­dziej nam się chce.

Mo­żesz wery­fi­ko­wa­ć

Po­sta­wie­nie przed sobą wyraź­nego celu pozwala na bie­żąco spraw­dzać począt­kowe zało­że­nia. Jeste­śmy w sta­nie odpowie­dzieć na pyta­nie „jak mi idzie”, bo wiemy jaki efekt chcemy uzy­skać. Pozwala nam to na bie­żąco reago­wać, jeśli czu­jemy, że zba­czamy z kursu.

No dobrze, jak więc wyzna­czyć cel, żeby zmak­sy­ma­li­zo­wać szanse na jego reali­za­cję?

 

 

Jak dobrze wyzna­czać cele?

Pla­no­wa­nie wydaje się pro­ste, ale kryje sporo puła­pek. O czym warto pamię­tać?

Mu­sisz tego chcie­ć

Wiem, to brzmi banal­nie, ale tylko z pozoru. Czę­sto jest tak, że posta­na­wiamy zro­bić coś, czego ocze­kują od nas inni, a nie czego chcemy my sami. Jeśli ktoś na nas naci­ska, albo wydaje nam się, że „powin­ni­śmy”, ale sami tego do końca nie czu­jemy, to robimy pierw­szy krok w złą stronę. Cel musi być nie tylko atrak­cyjny, ale musimy szcze­rze przed samym sobą, w 100% chcieć go zre­ali­zo­wać.

Uwa­żaj na sło­wa­

No wła­śnie, skoro mówimy o chę­ciach, tutaj także kryje się pułapka. W two­rze­niu posta­no­wień domi­nuje postawa życze­niowa. Uży­wamy takich słów jak „chcia­ła­bym”, „mam zamiar”, „pla­nuję” itp. Takie sfor­mu­ło­wa­nia są zbyt mało zde­cy­do­wane i zde­ter­mi­no­wane. Zaw­sze sta­raj się uży­wać słów, które nie dają moż­li­wo­ści nie­po­wo­dze­nia. Od „chcę” lep­sze jest „zro­bię”, „zre­ali­zuję”. Nie pla­nuj, że faj­nie było­by­ wsta­wać wcze­śniej rano. Po pro­stu posta­nów, że to zro­bisz.

Nie wymy­ślaj dla sie­bie kar

Ne­ga­tywne w wydźwięku posta­no­wie­nia zastąp pozy­tyw­nymi. Od „nie będę jeść chip­sów” lep­sze jest „zastą­pię chipsy owo­cami”. Zaw­sze szu­kaj takich posta­no­wień, które będą wią­zały się czyn­no­ściami, na które reagu­jesz pozy­tyw­nie. Jeśli np. chcesz coś ogra­ni­czyć, pomyśl na co poży­tecz­nego możesz to zamie­nić.

Ro­zbij duży cel na mniej­sze czę­ści

Jednym z pod­sta­wo­wych błę­dów w trak­cie wyzna­czania celów jest sta­wia­nie przed sobą wyzwań zbyt dużych, zło­żo­nych i trud­nych do ogar­nię­cia. Posta­no­wie­nie „schudnę” jest złe, bo nie mówi jakie kon­kretne dzia­ła­nia musisz pod­jąć, żeby ten efekt osią­gnąć. Jest zbyt ode­rwane od rze­czy­wi­sto­ści.

Ta­kie bar­dzo sze­ro­kie cele należy roz­bi­jać na mniej­sze, łatwe w reali­za­cji, np. zamiast bar­dzo trud­nego i ogól­nego wyzwa­nia jakim jest rzu­ce­nie pale­nia, zapla­nuj, że zre­zy­gnu­jesz z ostat­niego papie­rosa przed snem. Kiedy uda Ci się to osią­gnąć, roz­pocz­nij kolejny krok. Jeśli rzu­cisz się od razu na głę­boką wodę, szybko ponie­siesz porażkę. Mając przed sobą mały, jasno okre­ślony cel, łatwiej jest pod­jąć dzia­ła­nie.

Droga jest waż­niej­sza niż cel

Skup się na pro­ce­sie. Miej z tyłu głowy ocze­ki­wany efekt koń­cowy, ale uwagę skon­cen­truj na kro­kach, które musisz pod­jąć żeby odnieść finalny suk­ces. Jeśli np. twoim celem jest zna­le­zie­nie nowej pracy, niewyklu­czone, że musisz zapi­sać się na dodat­kowe kursy, roz­bu­do­wać port­fo­lio, przy­go­to­wać nowe CV, zdo­być nowe kon­takty, doświad­cze­nie lub masę innych rze­czy, które dopiero dopro­wa­dzą Cię do nowego miej­sca zatrud­nie­nia. Wypisz nie tylko to, co chcesz osią­gnąć, ale także zada­nia, które do tego celu Cię dopro­wa­dzą. Reali­za­cja każ­dego planu to pewien pro­ces, który musisz przejść. Musisz znać wszyst­kie jego skła­dowe, a nie tylko finalny pro­dukt.

Do­kład­nie określ czas reali­za­cji

Wy­znacz pre­cy­zyj­nie nie tylko to, co chcesz zro­bić, ale też ter­min, w któ­rym swoje zało­że­nia zre­ali­zu­jesz. Więk­szość posta­no­wień koń­czy się porażką dla­tego, że nie okre­śli­li­śmy do kiedy powinny być zre­ali­zo­wane.

Czas jest także szcze­gól­nie ważny przy pró­bie wyro­bie­nia nawyku. Jeśli chcesz zacząć bie­gać, albo wię­cej czy­tać, ustal dokład­nie kiedy i z jaką czę­stotliwością będziesz to robić, np. godzinę przed snem, 3 razy w tygo­dniu itp.

Wy­znacz prio­ry­te­ty­

Spójrzmy praw­dzie w oczy — nawet jeśli będziesz mistrzem efek­tyw­no­ści, sil­nej woli i samo­za­par­cia, to ni­gdy nie zre­ali­zu­jesz wszyst­kiego, czego chcesz. Podej­rze­wam, że jest masa rze­czy i posta­no­wień, które są dla Cie­bie atrak­cyjne, ale tylko ich część ma realne szanse na powo­dze­nie. W grę wcho­dzą tutaj twoje silne i słabe strony, moż­li­wo­ści finan­sowe, cza­sowe oraz wiele innych czyn­ni­ków, które stwo­rzy­łyby pew­nie długą listę. Nie przej­muj się tymi ogra­ni­cze­niami, ustal prio­ry­tety i zabierz się tylko za te rze­czy, które są naj­waż­niej­sze i dają szansę na suk­ces. Cza­sami trzeba odpu­ścić.

Za­pi­suj swoje cele­

Nie trzy­maj pla­nów wyłącz­nie w swo­jej gło­wie. Zapisz je i trzy­maj tam, gdzie czę­sto zaglą­dasz. Może być to miej­sce elek­tro­niczne (np. Ever­note), jak i papie­rowy notat­nik, kar­teczki samo­przy­lepne na ścia­nie itp. Zapi­sy­wa­nie for­ma­li­zuje cele, nadaje im więk­szej wagi i zna­cze­nia, ale także uła­twia zapa­mię­ta­nie i porząd­kuje poroz­rzu­cane myśli.

SMART

Po­pu­larną spo­so­bem wyzna­czania celów jest metoda SMART, która obej­muje nie­które z punk­tów, które opi­sa­łem powy­żej. Okre­śla ona 5 cech dobrego celu:

Sspe­cy­fi­c – cel musi być kon­kretny, nie zosta­wiać wąt­pli­wo­ści co do jego realiza­cji.

Mme­asu­ra­ble­ – cel powi­nien być mie­rzalny, powin­ni­śmy być w sta­nie zwe­ry­fi­ko­wać jego reali­za­cję.

A attrac­ti­ve­ – cel powi­nien być atrak­cyjny, jego reali­za­cja powinna być dla nas nagrodą.

Rre­ali­sti­c – cel powi­nien być reali­styczny, leżący w zasięgu naszych moż­li­wo­ści.

Ttime-boun­d – cel powi­nien mieć okre­ślone ramy cza­sowe jego reali­za­cji.

 

Spi­sa­nie swo­ich celów jest naprawdę ważne i bar­dzo Cię do tego zachę­cam. Żeby uła­twić Ci ten pro­ces i popro­wa­dzić od opi­sa­nej przeze mnie teo­rii, do czę­ści waż­niej­szej, czyli prak­tyki, przy­go­to­wa­łem arkusz z odpo­wied­nimi instruk­cjami.

 

 

Zajmijmy się praktyką

Zanim zaj­miesz się wypeł­nia­niem arku­sza, musisz usta­lić naj­pierw swoje stra­te­giczne, duże plany. Zacz­nij od ogól­nych celów, np. więk­sze zarobki, zdrow­sze życie, wła­sna firma itp. i wypisz je wszyst­kie na osob­nej kartce. Nie skupiaj się na razie na szczegółach. Zano­tuj dosłow­nie wszystko, co chcesz zmie­nić, popra­wić lub osią­gnąć. Następ­nie przej­rzyj tę listę pod kątem prio­ry­te­tów, zasta­nów się:

  • Na czym najbar­dziej mi zależy?
  • Które z tych celów jestem w sta­nie osią­gnąć, a które są mało realne?
  • Co spo­wo­duje najwięk­szą, pozy­tywną zmianę?
  • Czy przy każ­dym celu jestem w sta­nie wymie­nić przy­naj­mniej 3 ważne powody, dla któ­rych warto go reali­zo­wać?
  • Czy koń­cowa nagroda warta jest wysiłku, który trzeba ponieść?

Nie bój się skre­ślać i ogra­ni­czać. Wybierz tylko te plany, które dają naj­więk­szy „zwrot z inwe­sty­cji”.

Ile ich zosta­wić? To zależy od Two­ich moż­li­wo­ści i ambi­cji. Na pewno nie warto prze­sa­dzać. Ogra­nicz się do kilku, mak­sy­mal­nie pię­ciu.

Wy­peł­niamy arku­sz

Teraz potrzebna Ci będzie pro­sta tabelka z trzema kolum­nami. Możesz pobrać stąd i wydru­ko­wać przy­go­to­wany przeze mnie plik, albo samo­dziel­nie nary­so­wać linie na kartce. Dla każ­dego z wybra­nych celów potrze­bu­jesz osob­nego arku­sza. Wygląda on tak:

 

moje_cele-01

Pobierz arkusz

 

Co ozna­czają poszcze­gólne budki?

Ko­lumna pierw­sza­

Tu­taj wpi­su­jesz swój ogólny, gene­ralny cel, wybrany na wcze­śniejszym eta­pie.

Ko­lumna dru­ga­

W tej kolum­nie główny cel dzie­limy na kilka celów podrzęd­nych. Jeśli w pierw­szej kolum­nie poja­wiło się „schudnę”, w dru­giej powinny zna­leźć się kon­kret­niej­sze zada­nia, które pozwolą ten plan zre­ali­zo­wać, np. będę jeść zdro­wiej, będę upra­wić sport. Nie musisz wypeł­nić wszyst­kich trzech komó­rek, ale możesz też wypeł­nić wię­cej niż przy­kła­dowe trzy, które nary­so­wa­łem.

Ko­lumna trze­cia­

Jak się pew­nie domy­ślasz, w trze­ciej kolum­nie wpi­su­jemy kon­kretne zada­nia, które dopro­wa­dzą nas do reali­za­cji zało­żeń z kolumny dru­giej. Teraz poda­jemy szcze­gó­łowe dzia­ła­nia, razem z okre­śle­niem ich w cza­sie. Np. jeśli w dru­giej kolum­nie poja­wiło się „będę upra­wiać sport”, to zada­nia przy­pi­sane takiemu pla­nowi mogą brzmieć nastę­pu­jąco:

  • Trzy razy w tygo­dniu prze­bie­gnę przy­naj­mniej trzy kilo­me­try­
  • W naj­bliż­szy ponie­dzia­łek rano zapi­szę się na base­n
  • Ju­tro umó­wię się na kon­sul­ta­cje z tre­ne­rem per­so­nal­ny­m

Upew­nij się, że:

  • Za­da­nia sfor­mu­ło­wane są bez słów życze­nio­wych typu „chcę”, „pla­nuję”.
  • Mają jasno okre­ślony czas reali­za­cji.
  • Do­kład­nie wiesz co trzeba zro­bić, żeby to zada­nie zre­ali­zo­wać.
  • W łatwy spo­sób da się spraw­dzić czy to zada­nie zostało wyko­nane.

Po­dob­nie jak wcze­śniej, zadań może być mniej lub wię­cej niż trzy, ale ważne jest żeby nie prze­sa­dzić z ich począt­kową liczbą.

Co dalej?

Określ pierw­sze, pod­sta­wowe kroki, które przy­bliżą Cię do celu z poprzed­nich kolumn, zre­ali­zuj je i wypisz kolejne. Całość powta­rzaj tak długo, aż główne plany zostaną osią­gnięte w takim stop­niu, który Cię zado­wala.

Żeby było łatwiej to zrozumieć, poniżej prosty przykład wypełnienia arkusza:

 

Pro­ste prawda? ;)

Wiem, że to wszystko brzmi ogra­ni­cza­jąco i narzuca dużą dys­cy­plinę. W pew­nym momen­cie trzeba jed­nak wybrać, czy waż­niej­sza jest dla nas reali­za­cja pla­nów, czy pełna wol­ność, swo­boda i spon­ta­nicz­ność. Jim Rohn powie­dział kie­dyś:

”There are two types of pain you will go thro­ugh in life, the pain of disci­pline and the pain of regret. Disci­pline weighs oun­ces while regret weighs ton­nes. ”

Pod­pi­suję się pod tym obiema rękami. Dyscy­plina i dokładne pla­no­wa­nie nie jest przy­jemne, ale pozwala osią­gnąć lep­sze efekty. Możemy oczy­wi­ście dać sobie wię­cej luzu, ale prawdopodob­nie w pew­nym momen­cie zaczniemy tego żało­wać, a stra­co­nego czasu już nie cof­niemy.

Mam nadzieję, że spo­soby, które opi­sa­łem pozwolą Ci sku­tecz­niej reali­zo­wać wła­sne plany. Jeśli masz dodat­kowe pyta­nia, pisz śmiało i koniecz­nie daj mi znać, czy taki sys­tem się u Cie­bie spraw­dza.

  • Bardzo podoba mi się ten cytat. Sam szukam równowagi. Z jednej strony jest robienie tego, co chcę, podążanie za instynktem i bycie sobą. Z drugiej ambicje, plany, realizacja celów i stawanie się lepszym człowiekiem. Yay, zaczynam uwielbiać ten cytat. Czuję się zainspirowany ^^

  • Dzięki za przydatny wpis. Najlepiej spisać cele już dziś i nie czekać na specjalne okazje. A zbliża się ulubiony dzień niespełnionych marzeń i obietnic, co go zwą Nowym Rokiem.

  • Smok

    Same mądre rzeczy! Bardzo dobry cytat, nie znałam go wcześniej :)

  • ”There are two types of pain you will go thro­ugh in life, the pain of disci­pline and the pain of regret. Disci­pline weighs oun­ces while regret weighs ton­nes. ” Piękne! Tych słów chyba właśnie potrzebowałem. Bardzo dobry i bardzo potrzebny artykuł. Dzięki Jacek!

  • dobre i racjonalne podejscie! teoretycznie wszystko jest proste, jednak gdy przychodzi do realizacji często zniechęcamy się w trakcie, zapominając o zasadzie małych kroków. Wydaje mi się, że zaczęłam ją podświadomie realizować i bardzo się cieszę, że po przeczytaniu postu – mogę ją udoskonalić! Taki przykład – chcąc podróżować daleko, marząc np. o locie do Indii czy na Islandię (gdzie wiadomo, potrzeba dużo samozaparcia by zaplanować trip i odłożyć pieniądze) przyzwyczajam się póki co do wyszukiwania tanich biletów po Polsce czy Europie. Kilka wycieczek za mną i w planach! Tak samo z bieganiem – niby chcę, ale latem często brakowało konsekwencji. Na okres zimowy wykupiłam karnet na fitness, płacąc słono i po 2 miesiącach przyzwyczaiłam się już do regularnych ćwiczeń, tak, że wyjście po 20:00, po ciężkim dniu pracy w mroźny wieczór do klubu jest niestraszne :)

    Wiele jeszcze przed nami, a poszerzanie granic swoich marzeń z „to do” na „done” od nowa i od nowa jest chyba największą satysfakcją!

  • Cholera, tak to już jest: to, jak będziemy żyć jutro, za miesiąc i za rok wydaje się tak banalnie proste, kiedy o tym myślimy. Ale następnego dnia nie chce nam się ruszyć dupy, żeby wstać z łózka… Wyznaczamy cele, ale dwa dni później o nich nie pamiętamy. Standard.

    • Bo cele są źle wyznaczone. :) Nie wiemy za co dokładnie się zabrać, kiedy itd. Stąd ten wpis.

  • Na początku 2015 roku wyznaczyłam sobie zbyt ogólne cele, które okazały się ciężkie do zrealizowania, bo nie przewidziałam tych bardzo wielu małych kroczków potrzebnych w trakcie, więc po prostu zniechęciłam się. Teraz siadłam do celów wcześniej i rozpracowałam je na te x małych kroczków, dzięki którym główny cel nie wydaje jest taki nieosiągalny. Twoje słowa są świetnym podsumowaniem tego, co staram się stworzyć przez ostatni tydzień, czyli racjonalnego planu działania. Dlatego dziękuję, że utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że warto planować ;)

    • Zdecydowanie warto, cieszę się, że chociaż trochę pomogłem. Trzymam kciuki za udaną realizację planów. :)

  • Marek Scibior

    Zainteresowanym
    tekstem Jacka polecam ksiazke lub audiobook (mozna sluchac podczas
    biegania) Sila nawyku, wiele ciekawych historii z zycia wzietych o tym
    jak dziala nasza sila woli i jak dyscyplina oraz wyrabianie nawykow moze
    zmienic zycie na plus. http://ksiegarnia.pwn.pl/Sila-nawyku,68708858,p.html

  • Czytam od dłuższego czasu, ale dziś po raz pierwszy skomentuję. Bardzo zacny tekst! :) I cholernie kompleksowy. Jeśli ktokolwiek pochyli się nad nim, weźmie pod uwagę wszystkie elementy, o których napisałeś, wypełni arkusz (siła prostoty!) to naprawdę bardzo mocno zwiększy swoje szanse na powodzenie. Z mojej pracy warsztatowej wynika, że wiele osób wyznacza cele, ale nie planuje działań. A bez konkretnych działań nawet najlepiej wyznaczone cele biorą w łeb ;)

    P.S. Ze swojej strony też polecam „Siłę nawyku” – dla tych, którzy lubią wiedzieć co z czego się bierze i jaka jest geneza trudności w zmianie nawyków. Poleciłabym też swoją książkę, ale chyba nie wypada tak w pierwszym komentarzu ;)))

  • Tata Socjopata

    Bardzo ciekawe. Na bank spróbuję.

  • Właśnie się zabrałam za tę tabelkę, wierzę, że mi pomoże :)

    • Powodzenia Paulina, daj później znać jak się sprawdza.

      • Dziękuję, na pewno dam znać jak mi idzie :) . Pozdrawiam

        • Łukasz Boruta

          @paulinepisze:disqus , jak tam? :)

          • Zdecydowanie lepiej z organizacją i realizacją celów :)

  • Jakub Królikowski

    Wypisując plan do tabelki mam wrażenie, że rzeczy z drugiej kolumny zasługują na oddzielny arkusz.
    czy wtedy warto dodawać więcej kolumn, czy faktycznie rozpisać te cele do osobnych arkuszy?

    • Dlaczego potrzebujesz osobnego arkusza? Trzy kolumny są dlatego, że prowadzą od ogólnego celu do szczegółowego. Moim zdaniem takie trzy kroki wystarczą. Natomiast w każdej kolumnie wierszy może być ile chcesz. :) Np. w trzeciej kolumnie sposobów na schudnięcie można wypisać nawet i piętnaście – czemu nie. :)

      • Jakub Królikowski

        Dzięki :)

  • Świetny sposób na ustalanie celów i zadań! Prosty, ale skuteczny! I najważniejsze: do wykorzystania nawet w zeszycie-notatniku! Dzięki za podzielenie się!

  • Home Things

    O tak, tego właśnie mi było trzeba :) Świetny tekst i genialny pomysł z arkuszem. Po dwóch artykułach zostaję stałym czytelnikiem :)

Zobacz też:
Zobacz też: